Archiwa tagu: Where’s The Revolution

Kawałki na Global Spirit Tour cz.2

Ciąg dalszy listy przebojów Global Spirit Tour. Jesteśmy gdzieś w połowie. Pora przyjrzeć się największym wymiataczom tej trasy. Zapraszam na część drugą.

Pora odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście ważne pytanie? Czy Where’s The Revolution zdobędzie pierwsze miejsce? Jak już odpowiemy sobie na nie, to teraz pora się przekonać, czy odpowiedź była prawdziwa.

21 – 30

30 – I Want You Now20 – Jedynie 20 wykonań, za to jakich. Powrót do setu po 28 latach przerwy. W tym dwa razy wykonany w Polsce. Gdyby nie The Things You Said byłby to dla mnie numer w top 10 zaskoczenie tej trasy. Szkoda, że plumkana wersja tylko.

29 – Strangelove34 – Może nie te ciary, co w 2009, gdy grali ten numer w pełnej elektronice, ale i tak ciepło się robiło na sercu, że Martin przywrócił ten kawałek. Miałem okazję być na pierwszym wykonaniu tego numeru na Glabal Spirit Tour w Hannoverze 2017.06.12. Jedyne wykonanie z błędem 🙂

28 – Insight39 – Nie wiem, czy ten numer zasługuje na 39 wykonań. Na pewno I Want You Now i Strangelove powinny być przed Insight. Numer powinien zostać w 2010 roku, a w miejsce tego kawałka Martin mógł odkurzyć coś innego. Wiem, że jest duże grono fanów Ultry, w tym tego numeru, nie mniej dla mnie w to miejsce Martin mógł zachwycić nas inną perełką na tej trasie… np. World Full Of Nothing.

27 – A Question Of Time50 – 50 wykonań plasuje ten kawałek gdzieś w okolicach liczby wykonów na The Singles Tour 86>98, niż przeszło setki wykonań na trzech poprzednich trasach. Numer gównie robił jesienią i zimą w Europie ze wstawką od Iggiego Popa.

O wstawkach Dave’a na tej trasie pisałem Wam więcej w ubiegłym roku.

26 – A Question Of Lust55Martin upodobał sobie ten numer na pierwszych dwóch częściach trasy. Potem kompozycja poszła w zapomnienie. Na jesieni 2017 kawałek pojawił się jedynie w Dublinie 2017.11.15.

25 – Useless56 – Numer miał być grany od początku tej trasy w remixie, który został odrzucony w 1997 roku. Pojawił się z pełną wizualizacją dopiero w połowie trasy robiąc spore zamieszanie. Zespół nigdy nie wyjaśnił co takiego się stało, że tyle numerów z Ultry pojawiło się na tej trasie.

24 – Heroes60 – To będzie numer za którym będę tęsknił. Bardzo się cieszyłem, że depeche MODE zagrają ten kawałek na trasie. Słuchałem Davida Bowie, więc do Amsterdamu 2017.05.07 jechałem spokojny i nie zawiodłem się. Uwielbiam takie strzały i nieznane. Szkoda tylko, że depeche MODE porywają się na takie niespodzianki tak rzadko.

23 – Poison Heart60 – Przez całą trasę miałem wrażenie, że numer nie został przygotowany jak trzeba, że nie wycinęli z kawałka tyle ile mogli. Lubię ten numer, ale od początku byłem przekonany, że kawałek jest na liście „Do wykopania” na jednym z pierwszych miejsc. Miałem tylko nadzieję, że zastąpi go jakiś numer ze Spirit.

22 – So Much Love63 – Do tej pory nie rozumiem czemu? Czemu wywalili ten numer z setu? Świetny pomysł, szybki utwór, fajna wizualka. Nie rozumiem… tylko 63 wykony na 130 regularnych koncertów.

21 – Wrong64 – Obok Corrupt, to dla mnie największe zaskoczenie trasy. Naprawdę nie liczyłem, że jeszcze kiedykolwiek pojawi się na trasie najlepszy numer z Sounds Of The Universe. Również oby kawałek znalazł się na koncertowym wideo z Berlina.

11 – 20

20 – Corrupt67 – Za zagranie tego numeru szacun dla Panów. A przede wszystkim propsy dla Daniela Barassiego. To on podsunął ideę zagrania tego kawałka na Global Spirit Tour.

19 – Precious68 – nie był utworem na który wszyscy czekali. Z drugiej strony dlaczego numeru, który tłuką przez tyle tras nie mieliby zagrać i na tej.

18 – I Feel You68 – Tylko tyle wykonań, można by uznać za zaskoczenie. Dla mnie decyzja o wywaleniu była tyleż odważna, co zaskakująca. Jedna z lepszych decyzji zespołu na tej trasie…

17 – Somebody69 – przez całą trasę zastanawiałem się czemu ten numer Martin tak katuje. Brak kawałka ze Spirit śpiewanego przez Martina i wybór Somebody był bardzo zastanawiający. Trzeba przyznać, że wykon z Warszawy robi…

16 – It’s No Good69 – kawałek grany co drugą trasę. Wynika, że na kolejnej trasie nie powinien się pojawić. Czas pokaże. Pół trasy stanowił trzon setu koncertowego…

15 – Home119 – Ciekawe kiedy kawałek znudzi się Martinowi. Dla niego ten utwór stał się tym, czym Enjoy The Silence lub Personal Jesus dla Dave’a. Twardo grany przez całą trasę.

14 – Barrel Of A Gun121 – Właściwie tylko wybiórcze granie podczas Promo Tour i pominięcie w czasie 6. nogi sprawiło, że numer jest dopiero w drugiej dziesiątce zestawienia.

13 – Where’s The Revolution123 – Gdybym kogoś zapytał, który kawałek był najczęściej granym w trakcie całej promocji Spirit, to większość pewnie odpowiedziałaby, że to właśnie ten numer był tym najbardziej ogranym. Jak się okazuje niekoniecznie… Każdy numer wyżej od Where’s The Revolution jest pewnym zaskoczeniem.

12 – Stripped126 – z nielicznymi wyjątkami kawałek grany na każdej z części trasy. Łącznie z Promo Tour.

11 – Intro (Cover Me [Alt Out])130 – To trochę zaskakujące, że Intro nie jest najczęściej granym numerem na trasie. Prawda jest taka, że jeżeli odliczymy koncerty, to był. No właśnie, ale były jeszcze koncerty promocyjne, a podczas tych występów zespół nie grał swojego Intra.

_

Przeczytaj część pierwszą i trzecią opracowania.

Po naszemu – Podsumowanie roku 2017

Taki rok, jak 2017 zdarza się raz na 4 lata, tym razem karnawał potrwa, aż do 2018. Zadarzyło się wiele bardzo emocjonalnych momentów, było kilka facepalm’ów. Na pewno nie można powiedzieć, że był to rok nijaki. Działo się i to bardzo wiele.

Wchodząc w 2017 wielu z nas miało już na półkach kwity na koncert na Narodowym, albo i na kilka… kilkanaście koncertów w 2017. Przede wszystkim nie wiedzieliśmy jeszcze za wiele o nowej płycie, ciągle było więcej spekulacji, niż potwierdzonych informacji. Poza krótką zbitką z konferencji i przecieków prasowych reszta to były domysły i czytanie między wierszami z wywiadów…

Również rok temu takie wpisy jak ten opierałem na przeciekach i informacjach zza kulis. Czas pokazał, co z tego okazało się faktem, a co przeszło bokiem i teraz już nikt nie pamięta. W każdym razie wiosna tego roku było gorąca i pełna ekscytacji pod względem koncertowym, bo oczekiwaliśmy ogranych patentów promocyjnych, tymczasem zespół na nowo odkurzył USA i zorganizował serię sekretnych koncertów prób z udziałem publiczności. Przede wszystkim wszyscy czekaliśmy na koncert rozgrzewkowy. Niestety nie doczekaliśmy się, bo ktoś miał techniczne problemy zapił i pierwszy zapowiedziany koncert na trasie był faktycznie tym pierwszym. Z drugiej strony liczne testy setu sprawiły, że mimo iż set sam się składał i był podany już na tacy, to i tak podchodziliśmy do tego ze sporym sceptycyzmem. Potem ruszyliśmy w trasę, zbieraliśmy dla Was informacje, analizowaliśmy przebieg wydarzeń i informowaliśmy o rozwoju wypadków. Był to dla naszej redakcji pracowity rok. Zaczynaliśmy w 5-osobowym składzie, dziś jest nas co prawda trójka, ale też cała masa życzliwych nam ludzi i wpierających nas przy okazji konkretnych koncertów, wydarzeń, liveblogów oraz innych form aktywności. Tym, którzy byli dziękujemy, którzy są i mają nas zamiar dalej wspierać również dziękujemy i prosimy o jeszcze. Jeżeli ktoś miałby ochotę spróbować swoich sił w pisaniu na 101dM.pl serdecznie zapraszamy. Strony stoją otworem przed wszystkimi.


W poprzednich latach zaczynaliśmy podsumowania od tego, czego nie będzie w nim. Tym razem będzie trochę inaczej. Na naszym Facebooku zapytaliśmy Was o dwie sprawy:

  1. Jak odbieracie płytę po 10 miesiącach od ukazania się?
  2. Który singiel ze Spirit był najlepszy?

W Waszych odpowiedziach na naszych socialach przewijały się właśnie trzy sprawy – Spirit, single i Global Spirit Tour. Te trzy punty postanowiliśmy wyróżnić, jako najważniejsze wydarzenia ubiegłego roku.

Spirit

Płyta zebrała i zbiera nadal na ogół pozytywne recenzje. Dużo lepsze niż poprzednia Delta Machine, o jeszcze wcześniejszych nie wspomnę. W zależności od preferencji słychać, że to najlepsza płyta od czasów Playing The Angel, lub nawet grubiej, od czasów Ultra.

Jeżeli pojawiają się negatywne oceny, to poza totalną negacją, zwracacie przede wszystkim uwagę na słabość numerów w wykonaniu Martina, krótkość płyty i żal, że pewne numery nie są grane lub docenione np You Move czy Scum. Do tego byli tacy, którzy kupili płytę, aby zarastała kurzem, ale na koncert i tak poszli.

Single

Który singiel? Doczekaliśmy się zaledwie 3 singli ze Spirit. Z drugiej strony od trzech płyt tylko tyle wychodzi z każdego albumu (tak wiem, że SOTU miało ostatni singiel podwójny i było jeszcze promo Perfect). Oddaliście ogółem 158 głosów. Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli powiemy, że wygrał Cover Me.

  • Where’s The Revolution – 18 głosów
  • Going Backwards – 61 głosów
  • Cover Me – 72 głosów
  • 7 było niekreślonych 😉

Właściwie rywalizacja z Going Backwards była wyrównana, choć efekt, jaki Cover Me robi na koncercie i do tego pierwsza w historii wizualizacja, która jest jednocześnie teledyskiem promocyjnym robi swoje. Z Where’s The Revolution jest taki problem, że w tym kawałku ważniejszy jest tekst, niż muzyka. To tekst zwracał uwagę mediów i robił szum od konferencji po dziś. Kwałek był grany i komentowany właśnie ze względu na warstwę tekstową, a nie muzyczną. Gdyby numer miał tylko słowa do śpiewania raczej dyskusyjnym wyborem byłaby decyzja wypuszczenia tego numeru na singlu. Do tego aranż wybrany na trasę skutecznie osłabia zachwyt nad tym kawałkiem. Nie jest też tak, że jest to numer słaby, ale po prostu są lepsze kawałki na tej płycie.

Czy będą kolejne single? Nie sądzę. Zespół ograniczył set Spirit właśnie do trzech singli, gdyby przed ponownym startem trasy w Dublinie pojawiłyby się kolejne numery ze Spirit, nie grane na trasie, to można by przypuszczać, że mogą to być kolejne single. Obecnie trudno się raczej spodziewać, ale kto wie… kilka singli było wydane właściwie na zakończenie promocji i trasy. Do lipca jeszcze sporo czasu.

Global Ultra Spirit Tour

Jako trzecie, najważniejsze wydarzenie roku wymieniacie trasę koncertową, choć tak na prawdę dla wielu z Was sprowadza się ona do koncertu na Stadionie Narodowym. Kiedy jako pierwsi publikowaliśmy info o koncercie w Warszawie, nikt chyba nie przypuszczał, że ta trasa będzie tak szczodra dla polskich fanów. Prędzej wielu obstawiłoby poprawnie 6. w totka, niż fakt, że Polska będzie miała w końcu swoją trasę koncertową depeche MODE. Tyle samo koncertów, co Francja, nie wiele mniej od Włoch.

Trasa jeszcze trwa, więc na podsumowania trasy wielokrotnie będzie jeszcze szansa. Na pewno jednak, te co są nawiększymi smaczkami trasy, to:

  • Cover Me
  • strzelanie z gazrurki na Never Let Me Down Again
  • Intro do Everything Counts

Nie można przejść obojętnie nad tak wielkim powrotem do grania kawałków z Ultry, choć zwracacie również uwagę na:

  • skróceniue setu na jesieni,
  • wpadkę z Halo;
  • wywalenie numerów takich jak Wrong, czy kawałków z obecnie promowanej płyty, a kończąc na pominietych numerach typu Scum, czy You Move

Trasa ta zapowiada się na rekordową również pod względem zagranych koncertów. To cieszy, ale przywołuje również obawy o zakończenie kariery.


Co przyniesie nam 2018? Miejmy nadzieję, że jeszcze więcej pozytywnych emocji, radości ze święta w lutowe dni, o lipcu nie zapominając. Tego, a nawet więcej życzymy Wam w 2018 od 101dM.pl

Keep the Spirit!!!

P.S. 101dM.pl też się zmieni…

Global Spirit Tour

Leg 0 – Różne Kraje

Going Backwards
So Much Love (frag. No Tears For The Creatures Of The Night)
Corrupt
A Pain That I’m Used To
World In My Eyes
Cover Me
Little Soul
Where’s The Revolution
Barrel Of A Gun (frag. The Message)
Walking In My Shoes
Enjoy The Silence
Personal Jesus
Home
Scum
In Your Room
Everything Counts
Heroes
A Question Of Lust
Poison Heart
Wrong
Stripped
Never Let Me Down Again
Somebody
I Feel You


Construction Time Again – 1
Some Great Reward – 1
Black Celebration – 2
Music For The Masses – 1
Violator – 3
Songs Of Faith And Devotion – 3
Ultra – 2
Playing The Angel – 1
Sounds Of The Universe – 3
Spirit – 8


2017.03.01 – New York, USA – The Tonight Show Starring Jimmy Fallon
2017.03.06 – New York, USA – Avatar Studios (1)
2017.03.06 – New York, USA – Avatar Studios (2)
2017.03.17 – Berlin, Germany – Funkhaus Nalepastrasse
2017.03.21 – Paris, France – Studios Rive Gauche, RTL2
2017.03.23 – Basel, Switzerland – Baselworld
2017.03.26 – Glasgow, UK – BBC 6 Music Festival, Barrowland Ballroom
2017.03.31 – Stockholm, Sweden – SKAVLAN TV Show
2017.04.21 – Hollywood, USA – SIR Los Angeles (1)
2017.04.21 – Hollywood, USA – SIR Los Angeles (2)
2017.04.24 – Los Angeles, USA – The Late Late Show with James Corden
2017.04.26 – Hollywood, USA – Masonic Lodge at Hollywood Forever Cemetery
2017.05.03 – Stockholm, Sweden – (odwołany)


LEG 1 – EUROPA

Intro (Cover Me [Alt Out])
Going Backwards
So Much Love
Barrel Of A Gun (frag. The Message)
A Pain That I’m Used To
Corrupt
In Your Room
World In My Eyes
Cover Me
Home / A Question Of Lust / Shake The Disease / Judas
A Question Of Lust / Home
Poison Heart
Where’s The Revolution
Wrong
Everything Counts
Stripped
Enjoy The Silence
Never Let Me Down Again
Somebody / Strangelove / Judas
Walking In My Shoes
Heroes /
I Feel You
Personal Jesus


LEG 4 – AMERYKA POŁUDNIOWA

Intro (Cover Me [Alt Out])
Going Backwards
It’s No Good
Barrel Of A Gun
A Pain That I’m Used To
Useless
Precious
World In My Eyes
Cover Me
Insight / Judas
Home
In Your Room
Where’s The Revolution / Policy Of Truth
Everything Counts
Stripped
Enjoy The Silence
Never Let Me Down Again
Strangelove / Somebody
Walking In My Shoes
A Question Of Time / I Feel You
Personal Jesus


Construction Time Again – 1
Some Great Reward – 1
Black Celebration – 2
Music For The Masses – 2
Violator – 4
Songs Of Faith And Devotion – 4
Ultra – 5
Playing The Angel – 2
Spirit – 4


2018.03.11 – Mexico City, Mexico – Foro Sol
2018.03.13 – Mexico City, Mexico – Foro Sol
2018.03.16 – Bogota, Colombia – Simon Bolivar Park
2018.03.18 – Lima, Peru – Estadio Nacional
2018.03.21 – Santiago, Chile – Estadio Nacional
2018.03.24 – Buenos Aires, Argentina – Estadio Unico de la Plata
2018.03.27 – Sao Paulo, Brazil – Allianz Parque


LEG 5 – AMERYKA PÓŁNOCNA

Intro (Cover Me [Alt Out])
Going Backwards
It’s No Good
Barrel Of A Gun
A Pain That I’m Used To
Useless
Precious
World In My Eyes
Cover Me
The Things You Said
Home
In Your Room
Where’s The Revolution
Everything Counts
Stripped
Enjoy The Silence
Never Let Me Down Again
I Want You Now
Walking In My Shoes
A Question Of Time
Personal Jesus


Construction Time Again – 1
Black Celebration – 2
Music For The Masses – 3
Violator – 3
Songs Of Faith And Devotion – 2
Ultra – 4
Playing The Angel – 2
Spirit – 4


2018.05.22 – Anaheim, CA, USA – Honda Center
2018.05.24 – Sacramento, CA, USA – Golden 1 Center
2018.05.27 – San Antonio, TX, USA – AT&T Center
2018.05.29 – Tulsa, OK, USA – BOK Center

2018.06.01 – Chicago, IL, USA – United Center
2018.06.03 – Philadelphia, PA, USA – Wells Fargo Center
2018.06.06 – Brooklyn, NY, USA – Barclays Center
2018.06.09 – Boston, MA, USA – TD Garden
2018.06.11 – Toronto, ON, Canada – Air Canada Centre


LEG 6 – EUROPA

Intro (Cover Me [Alt Out])
Going Backwards
It’s No Good
A Pain That I’m Used To
Precious
Policy Of Truth / Useless /
World In My Eyes
Cover Me
The Things You Said / Somebody
In Your Room
Everything Counts
Stripped
Personal Jesus
Never Let Me Down Again
Somebody /
Walking In My Shoes
Just Can’t Get Enough / Enjoy The Silence
Enjoy The Silence / Just Can’t Get Enough


Speak & Spell – 1
Construction Time Again – 1
Some Great Reward – 1
Black Celebration – 1
Music For The Masses – 2
Violator – 4
Songs Of Faith And Devotion – 2
Ultra – 2
Playing The Angel – 2
Spirit – 3


2018.06.23 – Newport, UK – Isle Of Wight Festival
2018.06.26 – Sopron, Hungary – Volt Festival
2018.06.28 – Odense, Denmark – Tinderbox Festival
2018.06.30 – St. Gallen, Switzerland – OpenAir St. Gallen Festival

2018.07.02 – Barolo, Italy – Collisioni Festival
2018.07.05 – Gdynia, Poland – Open’er Festival
2018.07.07 – Arras, France – Main Square Festival
2018.07.09 – Herouville-St-Clair, France – Beauregard Festival
2018.07.12 – Aix-Les-Bains, France – Musilac Festival
2018.07.14 – Madrid, Spain – Mad Cool Festival
2018.07.17 – Nyon, Switzerland – Paléo Festival
2018.07.19 – Carhaix-Plouguer, France – Vieilles Charrues Festival
2018.07.21 – Paris, France – Lollapalooza Paris
2018.07.23 – Berlin, Germany – Waldbuhne
2018.07.25 – Berlin, Germany – Waldbuhne

Po występie w The Tonight Show

Nie wiem, czy trochę nie za wcześnie, ale zadałem sobie pytanie, „Co wiemy, po występie u Fallona?” „Jak brzmi depeche MODE A.D. 2017?” i „Czy najnowszy singiel obroni się na żywo?

Widać, że zespół pracował nad numerem. Słychać, że perkusja ewoluuje w trochę inne miejsce, niż to, co usłyszeliśmy w oryginale. Jednak najmocniej słychać, to wyrównanie (spłaszczenie?) całego utworu. Kawałek na żywo nie jest tak zróżnicowany, jak na płycie. Refrenowi wyrwano zadziorność i lepiej dopracowano styk refrenu i zwrotki. Niestety brzmienie mostka „pociągu” też trochę straciło na swojej mocy. To co było pięknie generowane w studio elektroniką, tu nadrabiane jest jedynie perkusją. Trochę za mało.

Where’s The Revolution (Live at Jimmy Fallon)
Where’s The Revolution (Live at Jimmy Fallon)

W zwrotkach na plan pierwszy wyszła gitara prowadzona slide’m po gryfie. W końcówce pojawia się kilka grubych mięsistych dźwięków, które mam nadzieję, że dotrwają do trasy. Kiedy usłyszałem je po raz pierwszy, to od razu popatrzyłem w stronę Fletcha. Tylko, że to nie on je grał, bo on już klaskał.

Końcówka kawałka zasługuje na oddzielny akapit, bo faktycznie może się stać najmocniejszym fragmentem tego numeru na koncertach… no dobra obok refrenów. Na koncertach numer jeszcze bardziej zyska i nie sądzę, aby wyleciał z setu pod koniec trasy, jak to Panowie mają w zwyczaju robić z numerami z aktualnie promowanej płyty.

Link do próby i zapowiedzi dalszej części trasy.

Za kilka dni pierwszy występ z setem 10 kawałkowym, zobaczymy co nam wtedy pokażą. Póki co trochę za mało dynamicznie i zbyt stonowany numer, jak na jego potencjał koncertowy. Czekam aż przeniosą się do Europy z promocją, tu sobie na więcej pozwalają.

Where’s The Revolution – recenzja singla

Z siglami depeche MODE od pewnego czasu jest problem. Właściwie to można powiedzieć, że ta przypadłość przybrała już objawy choroby przewlekłej, bo na pewno nie jest to seria przypadków.

Ktoś powie, że ostatnie dobre single depeche MODE wydało w latach 1993-1994. Są tacy, co zaryzykują stwierdzenie, że lata 1997-1998 to był czas, gdy ktokolwiek odpowiedzialny za wydawanie singli po stronie wytwórni miał jakiś spójny pomysł na wydawnictwa pochodne głównego albumu. Kiedyś single miały wszystko, co potrzeba rasowym wydawnictwom promującym album długogrający. Była:

  • ginąca sztuka tworzenia utworów w wersji extended (kto pamięta jeszcze tego typu produkcje),
  • były kawałki koncertowe,
  • były remixy odkrywające inne spojrzenie na zawarte kawałki, potem wykorzystywane do tworzenia aranżacji koncertowych,
  • a przede wszystkim były b-side’y,
  • i spójna koncepcja wydawnicza między sobą i płytą.

Współcześnie są oczywiście przebłyski dobrych wydawnictw, niestety częściej są to produkcje tak złe, że może to i lepiej, że wydawane są tylko 3 single z płyty, albo powstają tzw. podwójne single (patrz Fragile Tension / Hole To Feed). Częściej niestety są to przebłyski pojedynczych kawałków/remixów na danym singlu, niż całej pozycji.

Ile z tego mamy w najnowszym wydawnictwie singlowym? Niewiele. Przyznam się, że trochę nakręcałem się (i was) tym, że będzie b-side Heroes na pierwszym singlu. Czekałem właściwie na niego, bo pierwszy zwiastun płyty jaki jest, każdy swoje zdanie ma.

Słuchając najnowszego singla właściwie przez cały czas się rozglądałem, czy gdzieś nie ma wersji podstawowej, bo ten placek jeszcze w czasie Delta Machine byłby traktowany, jako drugi limitowany tytuł z dodatkowymi remixami (tzw LCD), a nie jako pierwszy podstawowy singiel. Niestety póki co zima…

Live’ów już od dawna nie ma, a ostatni raz jakiś koncertowy kawałek został… eee zostanie opublikowany za miesiąc. To jest już śmiech przez łzy, że czasopismo nadrabia to, co powinno być oczywistością w 2013 i koncertowy kawałek Should Be Higher powinien się ukazać na stronie B tego singla. Szczególnie, że wideo promujące singiel było koncertowe. Tymczasem mamy rok 2017 i najprawdopodobniej oficjalny (i jedyny) fragment zapisu z letniej trasy w 2013 depeche MODE pokaże się w formie tłoczonej. Pewności nie mam, bo może być to również Should Be Higher z Berlina, ale z 2013.11.27, a nie z 2013.06.09. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie może być to większy rarytas, niż placek, który leży obok mnie. A skoro już wspomniałem o singlu Where’s The Revolution, to może warto się nad nich chwilę pochylić.

5 kawałków, wersja singlowa i 4 remixy:

  • remix Ewan Pearson – pewne jest, że zagości na parkietach zlotów, muzycznie bardzo w stylu tego dja. Jeżeli dobrze Wam się kojarzy remix Enjoy The Silence 04, to ten też będzie w Waszym klimacie. Remix ma bardzo dobre momenty, nie mniej w całości tylko poprawnie. Nóżka momentami fajnie chodzi.
  • remix Algiers – najlepszy remix tego singla. Stonowana przeróbka, zrobiona na analogach i fajnych basach. Bardzo fajnie i nienachalnie dopełnia oryginalny wokal. Remix godny słuchania i póki co warty zapisania do archiwum na zimowe wieczory.
  • remix Terence Fixmer – autor od lat na odległej orbicie powiązań z depeche MODE. Francuski twórca wydał 2 płyty z Duglasem McCarthy (Nitzer Ebb). Natomiast Nitzer Ebb dwa razy był otwierającym koncerty depeche MODE, a Alan i Flood byli producentami płyty Ebbhead z 1991. O Recoil nie wspomnę. W każdym razie sam remix totalnie w stylu Fixmer’a, kto zna jego produkcje z Duglasem McCarthy, ten kompletnie nie będzie zaskoczony. Jest nisko, jest momentami mięsiście, niestety im dłużej kawałek trwa, tym co raz bardziej pomysły na remix się rozłażą i zaczyna wiać nudą. Jedni to polubią, inni nie.
  • remix Autolux Remix – zmilczę. To, co ratuje ten singiel, to dwa pierwsze numery z pełnym tekstem i wokalem.  Czego nigdy nie cierpiałem w remixach spod znaku depeche MODE, to branie pojedynczego sampla z utworu, dogrywanie całej reszty kompletnie z dupy, a potem udwanie, że to ma cokolwiek wspólnego z oryginalnym utworem. Taki jest własnie ten remix. Dziękuję…

Co 4 lata po raz kolejny mam nadzieję, że ktoś opamięta się i wyda singiel wg 5 powyższych kryteriów. Złoszczę się jak wytwórnia nie chce wprowadzić do krajowej dystrybucji singli. Ciągle kupuje single, po czym stawiam je na półce, żeby konserwowały się kurzem i czekam na kolejny w nadziei, że będzie lepszy. Winyl już 29 kwietnia, zobaczymy co przyniesie.

Wideo do drugiego singla podobno jest już nagrane i mam nadzieję, że będzie to dużo lepsza wizytówka albumu, niż pierwszy singiel. Where’s The Revolution jest mocny nie ze względu na muzykę, ale ze względu na tekst. Są lepsze wizytówki Spirit. Muzycznie Where’s The Revolution u mnie nie byłby pierwszym singlem. 😉

Daję 3/6

Where’s The Revolution – czyli 3 w 1

Słucham i słucham nowy kawałek i zastanawiam się czy jest on reprezentatywny dla całego albumu, czy też będzie kontrą i zaprzeczeniem materiału, który oficjalnie usłyszymy 17 marca. Muzycznie ten numer składa się dla mnie z 3 części i na szczęście 2 z nich napawają optymizmem, choć każda na innym poziomie. Taki mix tego, co juz znamy od dwóch płyt z klasyką… ale po kolei.

depeche MODE potrafili wypuszczać pierwsze single, które miały być referencją albumu Dream On / I Feel You, albo ich zaprzeczeniem – Barrel Of A Gun / Wrong / Precious. Tym razem otrzymujemy numer z mnóstwem cytatów do poprzednich płyt i po raz kolejny z odniesieniem do wczesnej historii zespołu wyprodukowanej wg współczesnych przepisów.

Tak na marginesie dziś przypada 20 rocznica wydania singla Barrel Of A Gun

Część pierwsza

Słuchając zwrotek nie mogę się opędzić od uczucia, że zespół zaserwował nam kolejną odsłonę ‚Corrupt’ pomieszaną momentami z ‚The Sweetes Condition’. Aż wziąłem tekst do Corrupt i spróbowałem się wpasować z tekstem do zwrotek w ‚Where’s The Revolution’. Pasuje idealnie. Wszystko zależy od tego czy lubisz Corrupt. Jeżeli tak, to jakoś to sobie wytłumaczysz, jeżeli jednak nie trawisz, to… no cóż…

Część druga

Zupełnie innym światem jest znowu refren. Poznaliśmy go jakiś czas temu i krąży po świecie od dawna. Refren bardzo poprawny i nie wzbudza negatywnych emocji na poziomie muzycznym. Elektronikę też już gdzieś słyszałem, nie mniej nie jest to w tym przypadku wada refrenu. To, co mnie jednak smuci, to powtarzalność refrenu. Nie wiem jak zespół nagrywał ten numer, ale wcale się bym nie zdziwił, gdyby powstał jedne refren po czym przy finalnym miksie ktoś wziął i zrobił kopiuj/wklej. w całym utworze. Miks łączący zwrotkę z refrenem totalnie mi się nie podoba…

Część trzecia

Fragment utworu zawarty pomiędzy ‚The train is comming’, a ostatnim powtórzeniem ‚Get On Board’, to miód na moje serce. świetny, minimalistyczny pop przywodzący na myśl takie klasyki, jak Trans Europa Express z dodatkiem w postaci przejścia do Metal Auf Metal. Polecam posłuchanie, kto nie zna. Tak się kiedyś robiło elektronikę. Mimo, że jest to jawne zapatrzenie się przez depeche MODE, to osobiście chciałbym, aby zespół od czasu do czasu mrugnął tak okiem do swojego dziedzictwa i tego skąd muzycznie pochodzi.

_

Na pewno trzeba przyznać, że kawałek ma potencjał koncertowy, choćby po przez fakt, że słychać w końcu w studyjnym nagraniu żywą perkę. Sekcja rytmiczna pracuje w taki sposób, że na koncertach numer powinien być szybko podchwycony przez publikę do miarowego klaskania.

Czytając art o depeche MODE opublikowany w najnowszym Rolling Stone co chwile łapałem się na tym, że wyraża on doskonale to, jakie ja mam odczucia w stosunku do tego numeru i obecnej twórczości depeche MODE.

Z tekstu wynika, że najnowsza płyta jawi się jako dodatek/suplement do Delta Machine, a zespół od prawie dekady powraca muzycznie do swoich początków muzycznych, jak będzie na prawdę przekonamy się w połowie marca.

while still sounding musically like an extension of their last album, 2013’s Delta Machine.

Tekstowo Where’s The Revolution ma silne referencje do obecnej sytuacji społecznej w USA i zwycięstwa obecnego prezydenta. Tam zespół żyje i obok Brexitu te właśnie tematy siedzą w głowie Martina i Dave’a. Czytając tekst również momentami czułem się, że odnosi się do sytuacji w naszym kraju i miłościwie nam panującej pseudoprawicowej partii. W każdym razie fanom o wykrystalizowanych poglądach politycznych tekst może przypaść do gustu, albo będą pomijać go słuchając ten numer. Nie zmienia faktu, że od czasów Black Celebration, a na pewno od czasu Contstruction Time Again zespół nie prezentował tak zaangażowanych tekstów politycznie.

Jeszcze raz… jeżeli ma to być referencja całego albumu, to nie dziwię się, że zespół postanowił odświeżyć Everything Counts na zakończenie koncertów tej wiosny i lata. Pytanie, czy pokuszą się o inne polityczne kawałki ze swojej dyskografii, czy jednak koncerty podporządkują show. Wystarczy popatrzeć na rendery limitowanej wersji Spirit. Odniesienia do płyty z 1983 pchają się same

Spirit
Spirit

Póki co jest umiarkowanie pozytywnie ze sporą dawką na prawdę dobrze wyprodukowanej elektroniki i brzmień dobrze już znanych… tak od dwóch płyt.

P.S. Ci z Was co czekają na placki, wideo itp fanaberie powinni uzbroić się w cierpliwość… będzie, ale nie dziś.

Where’s The Revolution – czyli czego nie było w informacji prasowej

Dostaliśmy wczoraj sporo nowych wieści, kolejne w drodze, a od jutra mamy obcować z nowym singlem Where’s The Revolution. Świat jest piękny, tylko ja znowu mam dziwne uczucie, że taki przekaz był celowy, żeby skryć za zasłoną to czego nie chciano pokazać.

Ciekawe czy ktoś z Was zastanowił się czemu w informacji prasowej o płycie i singlu nie ma specyfikacji tych wydawnictw. Co prawda na Spirit jest jeszcze czas, a fani i tak wyniuchają co mają wyniuchać. Trochę to jednak dziwne, że na godziny przed premierą singla nie wiadomo co będzie zawierać i na jakich nośnikach będzie wydany? Czy będzie singiel w wersji limitowanej i normalnej, czy tylko jeden?

Niestety obawiam się, że jutro nie pobiegniecie dobrego sklepu muzycznego i nie wrócicie z niego z plackami pod pachą. Próbując wydobyć od wytwórni co tak na prawdę się jutro wydarzy ciężko nie odnieść wrażenia, że wydawnictwa na fizycznych nośnikach nie są priorytetem.

Będzie premiera w radio, zobaczymy teledysk, a w aplikacjach typu Spotify i Apple Music zobaczymy 1 numer… słownie jeden numer (obym się mylił).

Moim punktem odniesienia jest Apple Music, bo używam tego streamingu na co dzień, więc odniosę się do tego jak tego typu „single” pojawiają się tam.

Co raz częściej prawidłowością jest że pojawiające się „single” zawierają tylko jeden numer właśnie ten tytułowy i tyle. Nie ma zupełnie pozostałej zawartości typu strony b, live kawałki, remixy itp sprawy. W naszych czasach pojęcie „wydanie singla” oznacza jedynie wpuszczenie klipu do YouTuba i wysłanie promo plików/CD do radia. Istne szaleństwo.

Wczoraj zadałem Sony Music pytanie na temat singla:

Tylko tego typu odpowiedź wyjaśnia tyle, że jak w Niemczech nie będzie singla to w Polsce też nie. Przypomnę, że w 2013 również Sony Music nie planowało w Polsce dystrybucji Heaven, dopiero po „zadymie” ze strony fanów singiel pojawił się w krajowych sklepach. Część fanów zadowoliło się zakupem na ebay, allegro (po zbójeckich cenach), albo w Niemczech, reszta pociągnęła z torrentów. Szkoda znowu, że zamiast nabijać krajowe statystyki część pozycji numer 1 na listach sprzedaży w Niemczech będą zawdzięczać naszym fanom.

Żebym nie był gołosłownym poniżej fragment odpowiedzi, jaką dziś dostał jeden z czytelników bloga (dzięki Sebastian) i podzielił się tym ze mną:

Sony odpisało:
3 lutego ten singiel nie ukaże się na nośniku CD. Być może trafi on do sklepów w późniejszym terminie.

Kto ma wykupione Apple Music, Spotify, Tidal i inne kołchozy streamingowe, ten posłucha, reszta będzie skazana na marnej jakości You Tubowe słuchanie i łaskawość radia.

Tak na marginesie kawałek już hula po sieci i Ci z Was co wiedzą jak znajdą już numer bez trudu…

A wystarczyło pomyśleć, wyciągnąć wnioski z 2013 i zatowarować się pierwszym singlem po kokardę. #szanujęto

Z ostatniej chwili: