Archiwa tagu: Anton Corbijn

RECENZJA LIVE SPIRITS

Różne są perspektywy pisania recenzji o koncercie z Berlina. Wszystko zależy czy miało się okazję uczestniczyć w wydarzeniu, czy wszelkie doświadczenia pochodzą jedynie z przetworzonego obrazu i dźwięku.

Czytaj dalej RECENZJA LIVE SPIRITS

Co nam przyniesie rok 2020? Co już wiemy?

Wkraczamy w ostatni rok drugiej dekady XXI wieku* oraz kolejnej przerwy między płytą i koncertami. Oczywiście nie wiadomo wszystkiego, ale jak na rok zastoju i spokoju to dzieje się naprawdę wiele.

Jeszcze w styczniu czekają nas dwa wydarzenia:

Czytaj dalej Co nam przyniesie rok 2020? Co już wiemy?

Spirits In The Forest – film dla Twojej cioci…

Spore poruszenie wywarł dokument Antona Corbijna w społeczności. Nie zawsze w takim kierunku, jak tego by autor chciał. Jesteśmy już po seansie 21.11 i kolejnych w kinach na całym świecie. Za dni parę na Netflixie. Spokojny jestem, że finansowo dystrybutor może zaliczyć te pokazy do sukcesów, publiczność nie zawiodła. Dokładane są jeszcze kolejne pokazy na całym świecie.

Czytaj dalej Spirits In The Forest – film dla Twojej cioci…

O dokumencie SPIRITS in the FOREST

30 października odbył się przedpremierowy pokaz dokumentu Antona Corbijna z udziałem reżysera. Po pokazie Anton odpowiadał na pytania publiczności i mediów. Zebrałem dla Was to, co mówił Anton, oraz jak relacjonowali ten pokaz i sam dokument fani w swoich wpisach.

Kilka miesięcy temu napisałem na 101dM.pl, że film, na który się wybieramy się do kin, to będzie dokument, nie koncert. 21 listopada idziemy na film dokumentalny o grupce fanów z całego świata, którzy opowiadają o swoim życiu, tym jak muzyka depeche MODE miała wpływ na nich, ich wybory życiowe, sposób postrzegania świata. Wszyscy opowiadają o sobie, zostało to jednak ujęte w bardzo filmowy sposób. Nie popełniono tego błędu z dokumentu Our hobby is depeche MODE (Posters came from the wall), w którym po prostu odwrócono kamerę w stronę fanów i pozwolono im mówić, co tylko chcieli. Wg relacji uczestniczących fanów całość jest bardzo mocno przepracowana. Zanim odpalono kamery, fani spędzili długie sesje, opowiadając o sobie, dokumentując (przez Skype i na wideo) miejsca, w których żyją. Wszystko to zostało sprawdzone, a następnie w dokumencie zostało wykorzystane wszystko to, co dobrze wychodzi w obrazku i tworzy rytm dokumentu. Bardzo głęboka praca dokumentalistyczna i przedprodukcyjna.

Pomysł na nakręcenie SITF pochodzi od Kesslera i Pollocka, to oni zaproponowali reżyserię holendrowi. Co ciekawe za preselekcję bohaterów odpowiadają również wyżej wymienieni Panowie. Nie będę się rozwijał dlaczego konkretni fani zostali wybrani do filmu, nie chcę Wam psuć seansu.

Jeżeli nastawiacie się, że za trzy tygodnie idziecie na film o depeche MODE, że idziecie na koncert, jak to było w minionych latach, to warto się zastanowić, czy dobre bilety kupiliście. To jest dokument o FANACH słuchających depeche MODE, nie o zespole. depeche MODE pełni w tym filmie dokumentalnym rolę drugorzędną, dopełniającą. Jedni uczestnicy pokazu relacjonują, że udział dokumentu do koncertu (zespołu) jest 50:50, a są tacy, co twierdzą, że 30:70 na korzyść dokumentu to i tak sporo. Muzyka w SITF ma tylko takie znaczenie jak kawałki zamówione u kompozytora do pocięcia i wykorzystania w ścieżce dźwiękowej. Utwory zostały dobrane, aby w warstwie lirycznej i klimatycznej dopełniać wątki narracyjne poszczególnych składowych dokumentu. Ogranie, oklepanie koncertowe wybranych kawałków nie miało tu wielkiego znaczenia. Na potrzeby dokumentu wykorzystano łącznie 10 kawałków do umajenia dokumentu:

Precious
A Pain That I’m Used to
Cover Me
Enjoy The Silence
Personal Jesus
Never Let Me Down Again
Everything Counts
Just Can’t Get Enough
Where’s The Revolution
Heroes

Kawałki w SITF są jak rodzynki w cieście i to niecałe. Znamy to z dokumentu 101. Jeżeli wytwórnia zadecydowałaby się na wydanie soundtracku z tego dokumentu, to wyglądałby on jak powyżej. Do ścieżki dźwiękowej jeszcze wrócę…

Wrong - Hannover 2017.06.12 - photo by Martini (101dM.pl / MODE2Joy.pl)
Wrong – Hannover 2017.06.12 – photo by Martini (101dM.pl / MODE2Joy.pl)

Jaka jest w takim razie różnica między dokumentem 101 a dokumentem SITF? Wg słów Antona, który udzielił krótkiego wywiadu dla BBC6, 101 był o zespole i grupce ludzi – tzw randomów – nie koniecznie fanów – wybranych w castingu w klubie. Taki protoplasta realityshow. Tym razem otrzymujemy dokument eksplorujący życie ludzi, dla których muzyka depeche MODE jest soundtrackiem ich życia. Całości możecie posłuchać na stronie BBC6 od 1:37’30 – 1:44’00. Nie mniej trzeba podkreślić, że SITF nie jest remejkiem 101, ale zupełnie czymś innym, od tego, co zostało stworzone dla zespołu na przestrzeni lat. Najlepiej to określił współautor książki HALOKevin May w swoim wpisie na Twitterze:

If you want the film to have lots of Depeche Mode footage from the brilliant gigs in Berlin, you’ll be about 30% satisfied. It’s not a gig film.— HALO Book (@HALOBook) 31 października 2019

Skoro co do dokumentu SITF mamy już jasność, to co dalej? 21 listopada, to nie jest data wydania tego dokumentu, to jest jedynie data projekcji w kinach, kropka. Tak na dobrą sprawę to ciągle nie wiemy, kiedy będzie wydany koncert z Berlina i w jakiej postaci. Nie będzie to na pewno w 2019, żeby nie kanibalizować wydania MODE BOX. Wg relacji fanów uczestniczących w pokazie dokument SITF zostanie wydany w 2020 roku, obok tego będzie wydany koncert, czyli to na co wielu czeka. Pomiędzy tym będzie można wielokrotnie obejrzeć dokument na Netflix. Czyli będzie zachowany tu klasyczny schemat znany z filmów fabularnych — Film w kinach, Film na festiwalach, Film w TV (na platformie VOD), Film na nośnikach domowych (BR/DVD).

Nadal nie wiemy nic o zawartości koncertu Berlina na wideo i ewentualnej zawartości koncertu w formie audio. Nie wiemy nadal nic o tym, czy kinowy dokument będzie wydany razem z koncertem w wersjach wideo i audio, czy też obecnie poznaliśmy jedynie tytuł dokumentu, a koncert na wideo i audio będzie wydany jako oddzielna pozycja, z własnymi numerami, tytułem itp. Tak na dobrą sprawę hasło depeche MODE jest tu jedynie lewarem. Jak widać, sporo jeszcze nie wiadomo i wcale nie jesteśmy bliżej finału. Scenariusz na wydanie materiału z Berlina został rozpisany na długie miesiące i będziemy uczestnikiem tego serialu jeszcze długo.

2019.07.25 Berlin, Waldbuhne Arena
Heroes – 2019.07.25 Berlin, Waldbuhne Arena

W to wszystko należy wpisać jeszcze jedną rzecz. Anton zapowiadał już jakiś czas temu, że pracuje nad wydaniem książki o depeche MODE. W plotkach mówi się, że Anton planuje też wydać razem z książką również reedycje Strange i Strange Too.

Na potrzeby wszystkich wydawnictw związanych z ostatnimi koncertami na Global Spirit Tour w Berlinie tak na prawdę nakręcono jedynie druga noc. Pierwsza noc posłużyła Antonowi jedynie do zbliżeń – gitary, klawisze, twarze, ręce, perkusja i inne detale na scenie i w publice. Również audio będzie pochodzić z drugiej nocy. Pisałem o tym więcej tuż po koncertach w Berlinie podsumowując ostatnia odsłonę trasy.

To tyle w temacie dokumentu…


Lektura do poczytania: The Guardian, Gigwise.

Wiele szumu o nic, czyli co tak na prawdę powiedział Anton.

Końcówka mijającego tygodnia to wieść, jakoby wydanie wideo koncertowego z Berlina z lipca ubiegłego roku miałoby zostać przeniesione na 2020. Niezbite dowody zostały zaprezentowane na załączonym wideo, które jako pierwsze ukazało się na stronie u2tour.de

Całe zamieszanie jakoś idealnie przypomina mi stary kawał czasów z komuny:

* Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają rowery?
* Tak to prawda z tym, że nie rozdają, a kradną, nie na Placu Czerownym, a na Placu Maneżowym. Po za tym wszystko się zgadza.

Tak mniej więcej wyglądają sprawy z tą wiadomością. Ktoś coś niedosłyszał, nie dorozumiał, a potem już kulka poleciała. Dziękuję czujnym fanom, którzy zachowali proletariacką czujność i natychmiast podesłali mi gorącego newsa. Nie mniej, kiedy zacząłem czytać i sprawdzać wiadomość u źródła okazało się, że sprawy mają się zgoła inaczej, niż to przedstawiane jest w nadesłanych linkach i wklejkach.

Zacznijmy jednak od początku. W podsumowaniu roku pisałem, że Anton pracuje nad dokumentem koncertowym, który miałby być wydany na wiosnę tego roku. Napisałem również, że na 2020 planowana jest kolejna książka z fotografiami depeche MODE. Skąd ta informacja się pojawiła? No właśnie z tego spotkania, na którym brał udział również Daniel Miller, jako jeden z panelistów wystawy retrospektywnej Antona w Niemczech.

Na tym spotkaniu Anton został zapytany m.in. o koncertówkę U2 z trasy Joshua Tree 2017. Fani przetłumaczyli tylko odpowiedź Antona i zinterpretowali ją błędnie. Cały problem polega na tym, że kluczem do właściwego zrozumienia odpowiedzi Antona jest przede wszystkim przytoczenie ze zrozumieniem pytania fanki, jakie padło z sali.

W tym pytaniu nie ma śladu o wideo koncertowym depeche MODE. Jest jedynie pytanie o wideo od U2 i książkę o depeche MODE. Zgodnie z prawdą Anton odpowiedział, że wideo U2 będzie w 2019, a książka depeche MODE będzie w 2020. Dodatkowe pytanie dopełniające dotyczy U2, a nie koncertu depeche MODE. Anton precyzuje, że będzie to dokument koncertowy z materiałem z koncertu (w Meksyku — to już mój dopisek) i zza kulis. O wydaniu koncertu depeche MODE pisałem Wam parę miesięcy temu. Poza te wieści niestety nic nie wiadomo.

Póki co puchy na linii depeche MODE / wytwórnia — fani. Dla tych z Was, którzy chcą sobie sprawdzić swój angielski i nie wierzą mi, poniżej wypowiedź w oryginale.

W 2017 miałem okazję zrobić sobie przerwę w Global Spirit Tour i uczestniczyłem w koncercie U2 w ramach trasy Joshua Tree 2017 w Berlinie. O otoczce tego koncertu napisałem specjalny wpis o fanach U2.

Po Waszemu i po mojemu – podsumowanie roku 2018.

Parę tygodni temu zapytałem się Was na FB i Twitterze o to, jaki był dla Was rok 2018 w świecie depeche MODE. Odpowiedzi były raczej znajome i przewidywalne, ale też innych raczej nie oczekiwałem.

2018 był ostatnim z cyklu w czwórpolówce wyczynowej zespołu. Kończy się Spirit Era, a na nową jeszcze poczekamy chwilę.

Cały 2018 upłynął nam pod hasłem Global Spirit Tour. Te trzy słowa były odmieniane przez wszystkie przypadki. Z całej listy Waszych wspomnień wybrałem trzy wątki, które powracały najczęściej, ale też coś od siebie jeszcze dołożyłem.

Miejsce 3.

12″ Single Box — nie skończyła się jeszcze trasa, a przyszła informacja, że naczelny archiwista depeche MODE (nowy tytuł naczelnego webmastera depeche MODE (nowy tytuł…)), szykuje dla nas box winyli z singlami w wersjach 12″. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, a pierwsze zapowiedzi nie napawały optymizmem. Dziś jesteśmy po drugiej rundzie i wiadomo dużo więcej. Uważam, że jest to wydarzenie ostatniego roku, które będzie rzutować jeszcze przez długie lata, nawet jak nie kupujesz winyli, a muzykę słuchasz jedynie z plików mp3.

Miejsce 2.

Wydarzenie, które wybrałem na numer dwa spośród Waszych głosów były koncerty w Berlinie. To były jedyne pełne koncerty na ostatniej części trasy, ale za to jakie. Były to koncerty istotne na wielu płaszczyznach, części jeszcze nie znamy. Podobno w kwietniu doznamy objawienia…


Nigdy depeche MODE nie zagrali serii takich koncertów, nigdy nie rejestrowali dwa razy koncertów w tym samym mieście trasa po trasie. Nigdy nie rejestrowano koncertów, na których jeden z członków zespołu miał urodziny. Nigdy zespół nie przerotował tyle kawałków podczas dwóch koncertów. Nawet Set A i B na Delta Machine Tour nie przynosił tyle zmian, co dwa koncerty na zakończenie Global Spirit Tour. Podobno miało być więcej koncertów na Waldbuhne, skończyło się jedynie na dwóch. Szkoda, bo Waldbuhne to magiczne miejsce. Człowiek młodnieje i wracają wspomnienia do czasów, zanim pojawiła się w zespole gigantomania stadionowa, a scena pasowała do wielkości obiektu.

Miejsce 1.

Trochę w nutę patriotyczną pojadę. Koncerty depeche MODE w Polsce to przede wszystkim święto dla fanów. Z punktu widzenia zespołu koncerty, to kolejne punkty na trasie, które się zlewają w lotniska, garderoby na tyłach hali, kolejne korytarze i pokoje hotelowe.

Coś, co jest dla Niemców, czy Francuzów codziennością dla nas stało się wydarzeniem, a powinno być normalnością od lat. Szczerze, to bardziej propsy za ten fakt należą się agencji @LiveNation, niż zespołowi. Nie zmienia to faktu, że 5 koncertów w czasie jednej trasy w naszym kraju, to sprawa bez precedensu.

Każdy ma swoje wspomnienia i emocje z tym związane, to było widać w Waszych wpisach. Uważam, że to jest najważniejsze w tym wszystkim, pozostałe sprawy to technikalia.

Zamiast bonusu kilka myśli na rok 2019.

depeche MODE czeka w tym roku urlop od przebywania ze sobą. Najnowsze newsy podchodzić będą raczej z okolic wytwórni, solowych twórczości Martin’a i Dave’a. W tym roku możemy spodziewać się co najmniej 3 premier:

  • wiosna 2019 wideo „Global Spirit Film & Fan Documentary”
  • 12″ single box – single z Black Celebration i Music For The Masses być może jeszcze przed wakacjami.
  • single z Violator i Songs Of Faith and Devotion – jesień/przed gwiazdką.

Anton Corbijn zapowiedział na 2020 książkę (album) o depeche MODE.

Ciekawy jestem, czy i w jakiej postaci może zostać wydana ścieżka dźwiękowa z filmu do którego Dave napisał muzykę. Fani chcieliby oczywiście wydania materiału na CD/Winylach, a skończyć się może płonnej nadziei.

Bardzo cicho jest o Martinie, oczywiście poza obecnością na ślubie na Giblartarze i udzielaniu się przez rodzinkę Gore’ów w lokalnych projektach charytatywnych. Fajnie by było, gdyby Martin nas czymś zaskoczył. Nie mam tu na myśli kolejnych projektów typu VCMG itp., raczej coś bardziej konwencjonalnego.

_

Na początku 2017 pisałem, że:

Rok 2016 to była dla fanów depeche MODE taka przejściówka.

Wracamy do trybu przejściówki, choć nie będzie to czas posuchy do jakiego przyzwyczaił nas zespół w poprzednich latach. Wytwórnia i zespół nauczyli się już, że można zarobić na fanach w czasach zastoju albumowo-koncertowego i po powyższych przykładach widać, że są gotowi wydoić od nas kolejne jednostki. Czy się to im uda, to zależy od Was. Będziemy za to wyszukiwać dla siebie rocznic, które można celebrować, powstana fanowskie projekty, wydarzenia około depeche MODE. Wszystko aby jakoś zabić czas do wydania następnej płyty zespołu.

Na koniec chiałbym napisać Wam, że jest to ostatni tekst w którym pada słowa o podsumowaniu czegokolwiek. Serdecznie mam już dosyć tych podsumowań 😉 Pora spojrzeć w przód i zająć się sprawmi które nie dotyczą trasy Global Spirit, ostatniego albumu i zestawień związanych z nimi. Ile można 🙂

Trzy ciekawostki o których mogliście nie wiedzieć o Global Spirit Tour

Chciałbym się z Wami podzielić trzema ciekawostkami na temat Global Spirit Tour, które nie były szerzej znane.

1. Odwołany koncert w Sztokholmie… nie był taki odwołany.

Zanim właściwa trasa koncertowa wystartowała w Sztokholmie 2017.05.05 zespół planował rodzaj próby kostiumowej z pełną oprawą na scenie w Sztokholmie 2017.05.03 dla wybranej grupy fanów-subskrybentów serwisu Spotify. Poniżej zaproszenie, jakie otrzymywali subskrybenci.

Fani już pastowali glany, a fryzjerzy z portowej części Sztokholmu mieli pełne ręce roboty, gdy tymczasem okazało się, że menedżment zespołu wysłał info cokolwiek enigmatyczne o problemach technicznych. Występ odwołano, a fanów zaproszonych na 03.05 zaproszono na 05.05 jako specjalnych gości zespołu.

Zaraz po pierwszym koncercie inaugurującym trasę pojawiły się różne teorie oparte na zachowaniu członków zespołu w Sztokholmie.

Zaskoczę niektórych, ale koncert 2017.05.03 miał miejsce. Odbył się bez publiki i z identyczną setlistą, co późniejsze koncerty na trasie. Jedynymi uczestnikami po stronie publiczności byli: Anton Corbijn i członkowie ekipy koncertowej – kierowcy, techniczni itp.

Jak już wspomniałem, setlista była identyczna, nie mniej było kilka ciekawostek, które warto opisać:

  • Home  („free style” piano solo przez Petera)
  • A Question Of Lust (Peter zapomina słów w refrenie)
  • Where’s The Revolution (Dave żartuje i próbuje wciągnąć Antona, aby zaśpiewał z nim końcówkę kawałka + Martin śpiewa „We will rock you” Queen jako żart)
  • Everything Counts (Wspólne śpiewanie „The Grabbing hands grab all they can…” szybko się kończy, Dave próbuje zmusić Martina i Petera do dłuższego śpiewania, co prowadzi do wygłupów obydwu Panów)
  • Enjoy The Silence (Dave przedstawia Martina mówiąc „Ladies & gentleman, boys and girls, the kings and queens of Holland”)

Takie próby odbywają się przed każdym startem trasy, kolejnej nogi, gdzie zespół się wygłupia. To nie jest zaskoczenie. Pytaniem numero uno tej części wpisu jest, co takiego się stało, że odwołali publiczny występ, a jednocześnie zagrali zamknięty koncert. Podobnie wyglądało to w Nicei w 2013 (wizualki, wygłupy, Anton na widowni), tylko wtedy nie robili zamieszania z zapraszaniem publiczności.

2. Był plan zorganizowania koncertu w Pasadenie.

Spekulacje fanów były trafne. Zespół również rozważał opcję wynajęcia Pasadeny i zagrania koncertu uświetniającego rocznicę zagrania 101-ego koncertu na trasie w 1988. Za wiele o tym pomyśle nie wiadomo. Czy miał to być koncert na pierwszej amerykańskiej trasie zastępujący 4 koncerty w Hollywood Bowl, czy raczej miał to być występ w maju/czerwcu 2018? Tego nie wiadomo. Jeżeli opcja pierwsza, to dziwię się, że się na to nie zdecydowali. Pasadena spokojnie wypełniłaby się fanami. Natomiast, jeżeli miał to być koncert na trasie w 2018 roku, to doskonale rozumiem tę decyzję. Piąta noga sprzedała się tak sobie. Prawdopodobieństwo niewyprzedania koncertu było spore. Dlatego skłaniam się do tej opcji.

Z drugiej strony ranga i siła wydarzenia mogłaby stworzyć większe ssanie, nawet dla fanów z innych kontynentów i sprawić, że stadion jednak by się wypełnił. Tyle tylko, że pomysł musiałby być wcielony w życie dużo wcześniej i reklama tego koncertu również musiałaby być mocniejsza. W 1988 roku, gdyby nie promocja KROQ, event urodzinowy i pożegnania Dave’a w stylu „See You in Pasadena na koniec prawie każdego koncertu w USA, też mogłoby być różnie.

Z tego, co mi wiadomo, największym antagonistą wynajęcia Pasadeny był Jonathan Kessler. No cóż, za pięć lat nawet nie mają co marzyć o podobnym świętowaniu.

3. Finałowe koncerty w Berlinie planowano z większym rozmachem.

Z historii (już) wiem, że koncerty w Berlinie były dwa, nakręcono na nich materiał do wideo koncertowego, wszyscy bawili się świetnie, a śpiewów i radości nie było końca. Tyle historia. Plan był trochę inny.

Początkowo padł pomysł, aby depeche MODE zagrali 5 nocy na Waldbuhne. Zespół chciał pobić rekord czterech występów w Hollywood Bowl i najpewniej taki materiał wykorzystać w produkcji wideo zamykającego trasę. Stało się inaczej…

W sprzedaży biletów na koncerty istotnym elementem jest nie tylko fakt, czy dany obiekt się wyprzeda, ale również jak szybko. Jeżeli koncert wyprzedaje się na pniu, to wiadomo, że jest zapotrzebowanie na kolejne noce. Oczywiście, jeżeli dany obiekt jest w kolejnych datach wolny.

Przez wiele tygodni Waldbuhne uchodziło za wyprzedane, ceny biletów na rynku wtórnym szybowały mocno. Skończyło się na tym, że organizator w ostatnich dniach przed koncertami wpuścił do obiegu całkiem sporo świeżych biletów (zwroty, spady rezerwacji, ustawienie barierek na płycie). Taki obrót sprawy raczej nie był argumentem przekonującym do tego, aby ogłaszać trzy kolejne koncerty.

Uważam, że zespół z trudem, ale mógłby ogłosić trzeci koncert na Walbuhne i na tym koniec. Może wtedy usłyszelibyśmy kilka nieobecnych kawałków podczas koncertów finałowych lub być może coś nowego.

Ponownie tym, który nie chciał zwiększyć liczby koncertów w Berlinie był Kessler. W końcu on od tego jest, żeby chronić kasę zespołu… i swoją.

Kolekcja Wideo… prawie cała

No i stało się, zespół/wytwórnia wydawniczo dali o sobie znać. Po raz pierwszy od 2014 mamy coś nowego spod szyldu depeche MODE. Najnowsza kompilacja ma być nowym otwarciem w historii wydawniczej zespołu. To nowe otwarcie stanie się ciałem 11 listopada, tym czasem mamy jedynie informację prasową opublikowaną na oficjalnej stronie depeche MODE i rozesłaną do mediów. Warto zagłębić się w ten tekst, bo przekaz sięga trochę dalej i głębiej niż do 11 listopada.

Formaty i jakość

Nie wiem czy to będzie zaskoczenie, czy nie, ale zapowiedź dotyczy tylko 3 placków DVD. Nie ma mowy o żadnych BR, ani innych formatów ściągalnych, czy do streamingu. To zastanawia, oby Sony Music nie popełniło tych samych błędów, co przy Live In Berlin z jakością materiału na nośnikach fizycznych.

The set includes 55 newly restored versions of the essential video singles in the DM canon

Kompilacja zawiera 55 zremasterowanych clipów z kanonu depeche MODE – czytamy w informacji. Jestem bardzo ciekawy co to oznacza. Czy tylko poprawienie obrazu, czy też przeformatowanie do obecnego standardu 16:9. Przypomnę, że większość klipów z lat 80. i 90. była kręcona w formacie 4:3, co przy obecnych standardach telewizorów i monitorów komputerów oznacza pasy po obu stronach klipów lub sztuczne rozciągnięcie zaburzające proporcje oryginałów.

Moje obawy budzi jednak fakt, że podana lista klipów, zwielokrotniona przez liczbę komentarzy członków zespołu to zbyt duża masa materiału nawet na dwuwarstwowe DVD i możemy się doczekać znowu wersji NTSC dla zaoszczędzenia miejsca na plackach. To tylko pokazuje jak przy obecnej technice format DVD jest już archaiczny i nieekonomiczny, choć tani sposób na wydawanie materiału.

Daniel Barassi tak to tłumaczy:

Po co wydawać taką kompilację?

Takie stwierdzenie pojawia się co jakiś czas w Waszych komentarzach w kołchozach społecznościowych. Zaraz potem wspierane jest komentarzami z cyklu „skok na kasę” łamane na „dojenie fanów„. Bo tak jest, to jest. Składanka obliczona jest na ponowne zarobienie na fanach depeche MODE. To tylko część tej prawdy, choć chyba najbardziej oczywista.

Kiedy zespół wydał w 1985 Some Great Videos, w kompilacji celowo zostały pominięte klipy, których już w tamtych czasach zespół się wstydził. Na dobrą sprawę aż do dziś komercyjnie nie ukazała się znakomita większość teledysków. Część została wydana jedynie jako promo, albo po prostu poszła na technicznych nośnikach do telewizorów. Dla takiego The Meaning Of Love, czy Get The Balance Right jest to wydawnicza premiera 30+ lat od ukazania się singla. Lepiej było już w naszym stuleciu, gdy wytwórnia dokładała klipy jako zapchajdziury do singli DVD.

Patrząc jednak na jakość tamtych wydawnictw nawet dobrze, że ukażą się one w odnowionej wersji na w miarę współczesnych nośnikach.

…Ale ja widziałem te klipy na YouTube… szanuję to… Ja też. Nie zmienia to jednak faktu, że nie można było nabyć za jednostki takich klipów solo, ani w postaci kompilacji. Nie było możliwe takie coś ze względu na rozproszenie praw wydawniczych katalogu lub archaiczność nośników na których kiedyś wydawano.

55 to nie wszystko.

No właśnie wytwórnia chwali się, że dostaniem antologię 55 klipów z całej historii zespołu. Tylko, że analizując załączoną listę w oczy rzuca się kilka niekonsekwencji. W większości są to klipy do singlowych wydawnictw. Skoro tak, to co w tym zbiorze robi One Caress? A jeżeli jest One Caress, to gdzie jest Halo, Clean, Pimpf?

I znowu The Brat:

Barassi twierdzi, że skoro One Caress było singlem (bez nośnika CD i vinyl) tylko jako wideo i tylko na rynku amerykańskim to już się liczy. W przeciwnym wypadku należałoby z kompilacji wywalić również But Not Tonight również wydane na rynku amerykańskim tylko, oraz Little 15, które też ukazało się tylko na rynku francuskim.

Halo i Clean, nie są singlami, nawet promo, jedynie klipami nakręconymi pod planowane wydanie podwójnego singla po World In My Eyes. Plany te jednak zarzucono. Z Pimpf jest jeszcze inaczej. Ten klip został nakręcony jako szalona wizja do Strange i to tyle.

Jeżeli zgodzić się z tą argumentacją, to znaczy, że The Singles 86>98 było nie pełne, bo brakowało właśnie One Caress i But Not Tonight. W takim razie na kolejnych składankach retrospektywnych powinny znaleść się takie kawałki jak Told You So (wydane tylko w Hiszpanii na singlu), The Darkest Star i Perfect, które było wydane jako vinyl only lub promo only.

Kolejna sprawa, to to że warto pamiętać, iż nie jest to zwykła kompilacja jak ta z 1998 czy z 2002. Tu nie chodzi o to, żeby puścić ciurkiem wszystkie klipy. Klipy będzie można obejrzeć z komentarzem Dave’a, Martina i Andy’iego. A Alan?, a Vince?, a reżyserzy? na me usta ciśnie się myśl kołatająca się po głowach milionów fanów na tym świecie. Zespół ewidentnie zadbał tu o swoje interesy, pomijając byłych członków zespołu.

Bonusy

Dostajemy na plackach również bonusy:

People Are People (12″ version)
But Not Tonight (Pool Version)
Soothe My Soul (Extended)
Stripped (Unreleased Alternate Cut)

Z tej czwórki najbardziej interesująca jest chyba tylko alternatywna wersja Stripped. Choć nie spodziewałbym się za wiele. People Are People w wersji 12″ znane jest od czasów Some Great Videos, But Not Tonight gości na oficjalnej stronie dM, a Soothe My Soul… no cóż zobaczymy czy extended oznacza dorobienie brakujących marginesów do kwadratowego wideo.

Ty wiesz, co my robimy tą kompilacją? My otwieramy oczy niedowiarkom i to nie jest nasze ostatnie słowo.

Video Singles Collection is the first official Depeche Mode archival title to be released under the SONY imprimatur since SME acquired rights to the DM catalog in July 2015

Parafrazując klasyka nadchodzi nowe. Pisałem Wam o tym ostatnio. Dziś słowa z mojego wpisu uzyskały potwierdzenie. Kluczem jest tu słowo „imprimatur„, które znaczy tyle co udzielenie zgody/licencji (w domniemaniu przez zespół) na archiwalny katalog i ponowne wykorzystanie go przez Sony Music Entertainment. Jestem dziwnie spokojny, że na nowych wydawnictwach depeche MODE będzie formułka znana choćby z wydawnictw z ExciteraUnder exclusive licence to. Zgoda taka została udzielona przez zespół w lipcu 2015 roku. Ale najciekawsze jest dalej…

…dalej w informacji prasowej czytamy:

Video Singles Collection is the first in a series of band-approved retrospective projects examining Depeche Mode’s extraordinary career

Zespół i wytwórnia planują wydanie kolejnych retrospektywnych materiałów z kariery depeche MODE. Mam nadzieję, że w końcu się doczekamy wydania Hamburga 84 na plackach. Mam nadzieję, że nie skończy się na ponownym wydaniu Devotional, 101, One Night in Paris, Live In Milan, tylko po to, aby ukazały się pod szyldem Sony, ale materiały te doczekają się nowych formatów i nowej zawartości. Będzie trudno, ale obym się mylił.

Mam też nadzieję, że jeżeli zespół przestał się wstydzić starych teledysków, to Panowie sięgną w końcu po Londyn 82 i wydadzą pierwsze wideo nakręcone w USA z Irvine Meadows w 1986. Mam też nadzieję, że również sięgną po rejestracje o których nie wiemy, że są, albo zostały nakręcone przez stacje TV w latach 80. Patrz BBC lub inni narodowi nadawcy.

Dziwne zdjęcie z sierpnia.

Pamiętacie zastanawiające zdjęcie Martina w otoczeniu ekranów z początku sierpnia? Z podpisem:

‚On set with Depeche Mode’

cpaisd8viaahdnr-jpg-large

Myślę, że chyba zagadka się rozwiązała. To mógł być plan zdjęciowy do kompilacji, na którym zespół komentował i opowiadał o swoich wspomnieniach związanych z klipami.

Ikony

Okładka kompilacji opatrzona jest na nowo stworzonymi klasycznymi ikonami z całej dyskografii depeche MODE. Nie wiem czy jest to ręka Antona Corbijna, choć być może…. No chyba, że to w tej sprawie Anton odwiedził depeche MODE, podczas ich pracy w Nowym Jorku.

Icons - Video Singles Collection
Icons – Video Singles Collection

Nie mniej pojawia się na okładce kilka nowych ikon za którymi zaszyte są teledyski. Z nowych ikon widać BMW Isetta, jako wizualizacja teledysku Never Let Me Down Again lub Behind The Wheel, oraz Stodoła(?), którą poprzednio można było zobaczyć na okładce Soothe My Soul.

aaaa i jeszcze jedno…

W kodzie strony z informacją prasową zaszyty jest taki adres:

http://smarturl.it/DepecheModeVSC

który po wklejeniu do przeglądarki przenosi nas na stronę empiku. Jeżeli ktoś wklei ten adres w Niemczech, to przeniesie go na stronę amazonu albo media marktu, a w USA może to być jeszcze inny sprzedawca. Co to oznacza? Że za jakiś czas pojawi się przycisk do złożenia preorderu i dla Polski tym sklepem będzie empik. Najprawdopodobniej ta sieć w Polsce ma wyłączność na preordery.

Na koniec pełna lista klipów, jakie zobaczymy w listopadzie na plackach:

Just Can’t Get Enough (directed by Clive Richardson)
See You (directed by Julien Temple)
The Meaning Of Love (directed by Julien Temple)
Leave In Silence (directed by Julien Temple)
Get The Balance Right (directed by Kevin Hewitt)
Everything Counts (directed by Clive Richardson)
Love, In Itself (directed by Clive Richardson)
People Are People (directed by Clive Richardson)
Master And Servant (directed by Clive Richardson)
Blasphemous Rumours (directed by Clive Richardson)
Somebody (directed by Clive Richardson)
Shake The Disease (directed by Peter Care)
It’s Called A Heart (directed by Peter Care)
Stripped (directed by Peter Care)
But Not Tonight (directed by Tamra Davis)
A Question Of Lust (directed by Clive Richardson)
A Question Of Time (directed by Anton Corbijn)
Strangelove (directed by Anton Corbijn)
Never Let Me Down Again (directed by Anton Corbijn)
Behind The Wheel (directed by Anton Corbijn)
Little 15 (directed by Martyn Atkins)
Strangelove ’88 (directed by Martyn Atkins)
Everything Counts (Live – from “101”) (directed by D.A. Pennebaker)
Personal Jesus (directed by Anton Corbijn)
Enjoy The Silence (directed by Anton Corbijn)
Policy Of Truth (directed by Anton Corbijn)
World In My Eyes (directed by Anton Corbijn)
I Feel You (directed by Anton Corbijn)
Walking In My Shoes (directed by Anton Corbijn)
Condemnation (Paris Mix) (directed by Anton Corbijn)
One Caress (directed by Kevin Kerslake)
In Your Room (directed by Anton Corbijn)
Barrel Of A Gun (directed by Anton Corbijn)
It’s No Good (directed by Anton Corbijn)
Home (directed by Steven Green)
Useless (directed by Anton Corbijn)
Only When I Lose Myself (directed by Brian Griffin)
Dream On (directed by Stephane Sednaoui)
I Feel Loved (directed by John Hillcoat)
Freelove (directed by John Hillcoat)
Goodnight Lovers (directed by John Hillcoat)
Enjoy The Silence ’04 (directed by Uwe Flade)
Precious (directed by Uwe Flade)
A Pain That I’m Used To (directed by Uwe Flade)
Suffer Well (directed by Anton Corbijn)
John The Revelator (directed by Blue Leach)
Martyr (directed by Robert Chandler)
Wrong (directed by Patrick Daughters)
Peace (directed by Jonas and François)
Hole To Feed (directed by Eric Wareheim)
Fragile Tension (directed by Rob Chandler and Barney Steel)
Personal Jesus 2011 (directed by Patrick Daughters)
Heaven (directed by Timothy Saccenti)
Soothe My Soul (directed by Warren Fu)
Should Be Higher (directed by Anton Corbijn)

Sony robisz to źle!

Czytam fora, czytam sieć i hejt się niesie aż miło, czy tak trudno było przewidzieć, że odwalając taką popelinę i waląc w rogi tych, co jeszcze kupują płyty na fizycznych nośnikach, dostaniesz drogie Sony Music podziękowania?

Screen z video koncertowego.
Screen z video koncertowego.

Fani wklejają screeny obrazu jaki mają na swoich sprzętach dzięki najnowszemu wydawnictwu z pod szyldu depeche MODE. Część się tarza ze śmiechu, reszta wściekła zagrzyta zębami patrząc w ekran.

Ja wiem, że polityka wydawnicza, ja wiem, że artysta miał swoje prawa, ale do cholery wydawać na cały świat w jednej gęstości linii (NTSC), gdy pół świata używa formatu PAL? Serio?

Poprzednicy z EMI odp… zrobili ten sam numer, ale przynajmniej mieli na tyle skrupułów, że wydali równolegle Bluray Disc, tym razem paru mądraliśnkich poszło już po bandzie.

Dla uporządkowania. Obraz jaki widzicie drodzy fani powyżej jest wynikiem 2 spraw.

Jedna sprawa, to fakt, że nie wydano w FullHD, Ci co mają konto w sklepach online np w używanym japku mogą od 18.11 kupić wersję HD (720). Jakoś się przemęczą. Jak donoszą fani, co już kupowali tamże, aby móc obejrzeć dokument aLive In Berlin (bo tylko taki jest dostępny) trzeba odpalić film na sprzęcie zarejestrowanym w Apple. Czy tak jest nie wiem. Nie zmienia to nadal faktu, że zakup boxa z DVD, to pomyłka! Sony na prawdę przemyślany strzał w stopę. Brawo!

Zanim ktoś z Was podjął decyzję o zakupie sugerowałem szczerze obejrzeć jeszcze raz DVD z Barcelony i przypomnieć sobie co oznacza wydanie pieniędzy na pudełko z płytami celowo zniszczonymi dla obcięcia kosztów produkcji. O ile fani w USA, łkając przez łzy zobaczą w miarę znośny obraz, bo tam obowiązuje standard NTSC, o tyle w Europie dodatkowy wkurw jest potęgowany właśnie przez brak wydania tej pozycji w PAL. Drugi strzał w stopę. Brawo! Noty za styl na prawdę zajebiste!!!!

Ale to jeszcze nie wszystko. Wielu z fanów jest już w posiadaniu tych trefnych boksów i obcierając zasmarkaną buzię dochodzi do dziwnych wniosków i wcale nie bez podstaw…. że obok wkurwu za „artystyczną” decyzję o wydaniu koncertu jako oldschool DVD, może posłać pod adresem wytwórni i Antona jeszcze jedną… uwagę. Zdjęcia oczywiście są autorstwa Antona, ale jakość zdjęć na okładkach bardzo zastanawia. Zdjęcia na pewno nie były robione przez Antona w Berlinie, bo tam był zarobiony stojąc za jedną z kamer.

Zdjęcia był robione najpewniej w Amsterdamie. A ta dająca do myślenia jakość może być efektem użycia sprzętu dla kreatywnych baristów i miszczów Instagrama. I teraz nie wiem, czy to faktycznie zabawa w amatora level hard, czy też po prostu ktoś chciał przyciąć na kosztach. Taki człowiek, jak Anton Corbijn się ceni i inaczej kosztuje jego praca, gdy działa przy użyciu Hasselblada, a inaczej się ceni, gdy używa Smartfona.

depeche MODE, Amsterdam 2013.12.02
depeche MODE, Amsterdam 2013.12.02

Na prawdę nie dziwię się, że fotografie na okładce video z Berlina zajmują „aż tyle miejsca”, skoro jakość była wynikiem pracy na sprzęcie poweruserów Facebooka.

Nie jest to oczywiście pierwszy raz i żeby była jasność nie mam pretensji do fotografa, że zdjęcia robione w Amsterdamie wykorzystano do wydawnictwa sygnowane innym miastem. To ani nie pierwszy raz, ani nic nadzwyczajnego.

Zdjęcia do One Night In Paris robił Anton w Birmingham, a zdjęcia ilustrujące koncertowe produkcje z Touring The Angel były robione w Dusseldorfie.

To co mnie na prawdę wpienia, to fakt, że po raz kolejny jesteśmy waleni w rogi. I przy byle okazji słuchamy głodnych kawałków o tym jak zespół, managementy i kolejna wytwórnia przykłada wagę do jakości. Piepszonego wideo z World Violation Tour nie można wydać, bo jakość. Wideo z Kolonii z The Singles Tour 8698 nie można wydać, bo zespół nie był zadowolony z jakości i finalnego efektu. Tym czasem koncert z Barcelony w 2009 nakręcony w sposób jaki tysiące fanów rejestruje go swoich telefonach i pakuje na YouTube. Do tego celowo zwalona jakość finalnego produktu. Teraz jest jeszcze gorzej. Fani muszą sami brać sprawy w swoje ręce. Przykładów w Polsce i w Europie aż nad to. Żal!!!

Ale to jeszcze nie koniec. Niemieccy fani, którzy włączyli koncert Live In Berlin z napisami mogli się dowiedzieć, że w czasie Enjoy The Silence Dave krzyczy do fanów i MartinaMr. Martin Hej! Gore, ale to jeszcze nic. Po odpaleniu napisów w czasie tej samej sceny na aLive in Berlin możemy przeczytać: Mr Martin Ja! Loooos. <lol>

10574265464_449a1b2b96_b

Na prawdę trudno było zrozumieć, że fani depeche MODE są inni niż cała masa? Wystarczyło przekonać się po singlach z ostatniej płyty. Jesteśmy jedną z niewielu grup, które nadal kupują single. Tym czasem, żeby dostać je trzeba było kupować w Niemczech, czy w UK. Wielu chce i jest w stanie wyłożyć swoje cenne pieniądze na to, żeby kupić wydawnictwo w jakości, jaka pozwoli nam cieszyć się z tego, że zrobiliśmy dobrze i nie mamy poczucia oszukania. Na prawdę czy to tak wiele?

Podyskutuj o tym na Forum MODEontheROAD.