Zgodnie z obietnicą z poprzedniego tekstu zapraszamy do lektury kolejnego tekstu o sprzęcie gitarowym, jaki wykorzystuje Martin Gore oraz odpowiednikach w tańszych konfiguracjach. Wspólnie ze specjalistami z serwisu strunygitarowe.pl z Krakowa przybliżymy Wam kilka najbardziej popularnych efektów, z których Martin korzystał w studio i na ostatnich trasach koncertowych.

Brzmienie zespołu zależy od wielu czynników – talent, sprawny zespół techników, niepodrabialny styl gry. Są jednak też drobni, cisi bohaterowie, których nigdy nie zobaczymy, a bez których każda gitara wyda bardzo podobny zestaw dźwięków. Tymi czarodziejami brzmienia są efekty gitarowe.

Owszem, sposób gry odgrywa bardzo ważną rolę, ale jego nie można podrobić. Można go co najwyżej imitować. Na scenie muzycznej jest wiele zespołów, które wyróżniają się brzmieniem, a wśród nich jest legenda łącząca muzykę elektroniczną z rockiem. depeche MODE ma własny styl i bardzo specyficzne brzmienie, które od lat inspiruje młodych muzyków. Inspirowanie się innymi zespołami jest bardzo częste wśród początkujących muzyków i to dobrze, ponieważ w ten sposób szybciej poznajemy sprzęt muzyczny i ćwiczymy kreatywność, która jest potrzebna między innymi w tym, aby zbliżyć się brzmieniowo do konkretnego artysty.

Filarem brzmienia zespołu depeche MODE jest połączenie syntezatorów z gitarą elektryczną. Aby jednak gitara posiadała tak charakterystyczne brzmienie, potrzebne będą efekty gitarowe. Martin Gore, który jest gitarzystą zespołu, na przestrzeni swojej kariery używał wielu efektów i wciąż zmienia swój ekwipunek. Od jakiego efektu powinniśmy zacząć, by stworzyć brzmienie zbliżone do tego, które posiada artysta? Podstawą jest przester, czyli efekt odpowiedzialny za ostre, agresywne brzmienie gitary. Muzyk używa różnych efektów tego typu, wśród których warto wymienić efekty takie jak TC Electronic Dark Matter czy TC Electronic MojoMojo Overdrive. Ten drugi zyskuje coraz większą popularność ze względu na jakość brzmienia oraz uniwersalność. Na pokładzie znajdziemy cztery potencjometry odpowiedzialne za poziom przesterowania dźwięku, głośność, oraz korekcję tonów niskich i wysokich. Po za pokrętłami do dyspozycji mamy także przełącznik opisany jako voice, za pomocą którego możemy wzmocnić brzmienie dolnego pasma. Oprócz przesterów, muzyk używa także efektów modulacyjnych, za pomocą których wzbogaca swoje brzmienie. Dobrym przykładem jest często używany na scenie efekt vibrato. W celu osiągnięcia podobnego brzmienia, warto sięgnąć po efekt Voodoo Lab Micro Vibe, który ceniony jest przez profesjonalnych gitarzystów za sprawą jakości otrzymywanego brzmienia. Urządzenie pozwoli dodać do naszego brzmienia efekt wibracji, które możemy kontrolować za pomocą pokręteł odpowiedzialnych za głośność samego efektu i prędkość wibracji. W tym miejscu warto się zatrzymać i skupić się na kwestii samego ustawiania efektów. Można też sięgnąć po efekt używany m.in na Tour Of the Universe – TC Electronic Shaker Vibrato. Martin Gore co prawda używa wielu z nich, ale żaden efekt nie dominuje jego naturalnego brzmienia. Oznacza to, że ustawia on efekty w taki sposób, by jedynie delikatnie zabarwiały one brzmienie. Ma to sens, bo pamiętajmy, że w instrumentarium zespołu znajdują się syntezatory, które znane są z tego, że same w sobie posiadają ogromną ilość brzmień i efektów. Martin Gore na scenie używa także efektów typu octaver i w ich przypadku również zasada ustawiania jest podobna. Octaver może dodać do brzmienia dolną oktawę, górną, lub zamienić naturalny sygnał w taki sposób, abyśmy słyszeli tylko jedną z oktaw, w zależności od modelu efektu. Gitarzysta wzbogaca swoje brzmienie delikatnie słyszalną dolną oktawą, która dodawana jest do naturalnego sygnału. Martin wykorzystuje elektronikę w grze na gitarze tak, samo ja wykorzystuje się ją w grze na klawiszach. Dodatkowo wykorzystując podłogowy system multiefektowy, który można obudowywać o pojedyncze efekty. Można też G-System firmy TC Electronic wykorzystywać jako instrument zapętlając grane riffy, a na to nakładać kolejne partie granego utworu. Urządzenie to można zobaczyć od 20 sek na poniższym filmie. Jez Webb – techniczny Martina opisuje jak działają wykorzystywane efekty na koncertach depeche MODE.

Najbardziej rozpoznawanym efektem, który nieprzerwanie towarzyszy Martinowi od 1993 roku jest E-bow Slide Effect. Urządzenie to przez cały koncert zalega w specjalnym koszyczku umieszczonym na statywie mikrofonu. Kiedy przychodzi ten moment sprawia, że Gretsch Martina brzmi w jeden jedyny charakterystyczny sposób. Brzmienie sola na Walking In My Shoes znacie doskonale (to niewielkie urządzonko, które Martin trzyma w ręku na poniższym zdjęciu.

Jeżeli chcemy zbliżyć się do brzmienia jakie posiada dany artysta, najlepszym sposobem jest sugerowanie się dźwiękiem podczas koncertów. Słuchając nagrań studyjnych należy liczyć się z tym, że dźwięk przechodzi przez miks i zależy nie tylko od samych muzyków, ale także od producenta. Dodatkowo to właśnie podczas koncertów muzycy mogą używać preferowanego sprzętu i wówczas dokładnie słychać jakie są ich upodobania brzmieniowe. Jeżeli chcemy zabrzmieć jak Martin Gore, nie musimy używać tych samych efektów co on. Na rynku muzycznym znajdziemy wiele dobrych alternatyw sprzętu, które mogą być tańsze od efektów używanych przez gitarzystę, a mimo to mogą oferować brzmienie niemal identyczne.

Tekst powstał przy współpracy krakowskim serwisem dla muzyków – strunygitarowe.pl