To chyba będzie najbardziej oczywisty tekst ze wszystkich, ale i takie teksty też powinny powstawać. Będzie o trasie południowoamerykańskiej, ale tak naprawdę to będzie o kolejnej trasie w Europie, w tym (miejmy nadzieję) również w Polsce.

Najpierw chwilka o koncertach w Ameryce Południowej. Z ogłoszonej rozpiski wynika, że zespół planuje zagrać 6 koncertów. Doświadczenie podpowiada jednak, że na tym się nie skończy. Dziury są takie, że swobodnie mogłoby się tam znaleźć drugie tyle. Dla mnie pewniakiem jest na pewno druga noc w Meksyku. Tam nigdy nie grali mniej, niż dwie noce.

Dave w swoich wywiadach od dawna wspominał, że trasa tym razem nie skończy się tylko na odbębnieniu jednej nogi w Europie i jednej nogi w Ameryce Północnej. Marcowe koncerty 2018 wręcz uprawdopodobniają ten scenariusz.

Trasa po Północnej Ameryce kończy się 27 października, a trasa po Południowej Ameryce zaczyna się 11 marca. 4 miesiące przerwy raczej zostaną wypełnione koncertami halowymi w Europie – okres listopad – luty pewnie będzie dla nas czasem wytężonych podróży po Europie. W niedawnym wywiadzie dla iHeart Radio Dave potwierdził te plany (pod koniec wywiadu).

No dobrze, to w takim razie kiedy powinniśmy się spodziewać dobrych nowin? Skoro zespół nie ogłosił tego w okolicach lutego/marca, jak to było na poprzedniej trasie, to kolejny sensowny czas, to start letniej trasy w Europie. To klasyczny sposób ogłaszania koncertów: stoisz pod sceną, a tu na telebimach wyświetla się info, że właśnie ruszyła sprzedaż na jakieś miasto. W każdym razie, zespół nie odwiedził kilku znaczących miast i krajów jeszcze. Pisałem Wam, że lokalny eventim testował ticket alarm z depeche MODE w roli głównej. Nic to, kasę trzeba szykować znowu.

W Polsce obstawiam Łódź, ale byłym miło zdziwiony, gdyby była inna lokalizacja. Gdybać można, ten temat jest już jasny, tylko my o tym nie wiemy. Zespół od dawna zna przebieg trasy, aż do szczęśliwego finału.

A skoro o szczęśliwym finale, to wg wielokrotnych słów Dave’a trasa nie zakończy się po Ameryce Południowej, ale stamtąd zespół pojedzie dalej na północ do USA i Kanady na kwietniowo – majowe koncerty. Dopiero wtedy możemy się zastanawiać nad zwięczeniem trasy. Tradycyjnie (chyba) Afryka, Australia i Azja zostaną pominięte. Jeżeli tak by się stało to szkoda, że zespół ma takie rozumienie słowa Global… Spirit Tour. Oby nie.

Dave również potwierdził, że na próbach grają również Poison Heart i że jest to mocny kandydat do setlisty. Oby, bo jest to mój osobisty faworyt.

Oprócz tego Dave w wywiadzie padają słowa, o rejestracji na Highline Park i parę innych ciekawostek.