MODE2Joy

Blog o depeche MODE, ich muzyce, koncertach, subkulturze, a wszystko subiektywnie i po mojemu.

Dyskografia

Where’s The Revolution – czyli 3 w 1

Where’s The Revolution

Where’s The Revolution

Słucham i słucham nowy kawałek i zastanawiam się czy jest on reprezentatywny dla całego albumu, czy też będzie kontrą i zaprzeczeniem materiału, który oficjalnie usłyszymy 17 marca. Muzycznie ten numer składa się dla mnie z 3 części i na szczęście 2 z nich napawają optymizmem, choć każda na innym poziomie. Taki mix tego, co juz znamy od dwóch płyt z klasyką… ale po kolei.

depeche MODE potrafili wypuszczać pierwsze single, które miały być referencją albumu Dream On / I Feel You, albo ich zaprzeczeniem – Barrel Of A Gun / Wrong / Precious. Tym razem otrzymujemy numer z mnóstwem cytatów do poprzednich płyt i po raz kolejny z odniesieniem do wczesnej historii zespołu wyprodukowanej wg współczesnych przepisów.

Tak na marginesie dziś przypada 20 rocznica wydania singla Barrel Of A Gun

Część pierwsza

Słuchając zwrotek nie mogę się opędzić od uczucia, że zespół zaserwował nam kolejną odsłonę ‚Corrupt’ pomieszaną momentami z ‚The Sweetes Condition’. Aż wziąłem tekst do Corrupt i spróbowałem się wpasować z tekstem do zwrotek w ‚Where’s The Revolution’. Pasuje idealnie. Wszystko zależy od tego czy lubisz Corrupt. Jeżeli tak, to jakoś to sobie wytłumaczysz, jeżeli jednak nie trawisz, to… no cóż…

Część druga

Zupełnie innym światem jest znowu refren. Poznaliśmy go jakiś czas temu i krąży po świecie od dawna. Refren bardzo poprawny i nie wzbudza negatywnych emocji na poziomie muzycznym. Elektronikę też już gdzieś słyszałem, nie mniej nie jest to w tym przypadku wada refrenu. To, co mnie jednak smuci, to powtarzalność refrenu. Nie wiem jak zespół nagrywał ten numer, ale wcale się bym nie zdziwił, gdyby powstał jedne refren po czym przy finalnym miksie ktoś wziął i zrobił kopiuj/wklej. w całym utworze. Miks łączący zwrotkę z refrenem totalnie mi się nie podoba…

Część trzecia

Fragment utworu zawarty pomiędzy ‚The train is comming’, a ostatnim powtórzeniem ‚Get On Board’, to miód na moje serce. świetny, minimalistyczny pop przywodzący na myśl takie klasyki, jak Trans Europa Express z dodatkiem w postaci przejścia do Metal Auf Metal. Polecam posłuchanie, kto nie zna. Tak się kiedyś robiło elektronikę. Mimo, że jest to jawne zapatrzenie się przez depeche MODE, to osobiście chciałbym, aby zespół od czasu do czasu mrugnął tak okiem do swojego dziedzictwa i tego skąd muzycznie pochodzi.

_

Na pewno trzeba przyznać, że kawałek ma potencjał koncertowy, choćby po przez fakt, że słychać w końcu w studyjnym nagraniu żywą perkę. Sekcja rytmiczna pracuje w taki sposób, że na koncertach numer powinien być szybko podchwycony przez publikę do miarowego klaskania.

Czytając art o depeche MODE opublikowany w najnowszym Rolling Stone co chwile łapałem się na tym, że wyraża on doskonale to, jakie ja mam odczucia w stosunku do tego numeru i obecnej twórczości depeche MODE.

Z tekstu wynika, że najnowsza płyta jawi się jako dodatek/suplement do Delta Machine, a zespół od prawie dekady powraca muzycznie do swoich początków muzycznych, jak będzie na prawdę przekonamy się w połowie marca.

while still sounding musically like an extension of their last album, 2013’s Delta Machine.

Tekstowo Where’s The Revolution ma silne referencje do obecnej sytuacji społecznej w USA i zwycięstwa obecnego prezydenta. Tam zespół żyje i obok Brexitu te właśnie tematy siedzą w głowie Martina i Dave’a. Czytając tekst również momentami czułem się, że odnosi się do sytuacji w naszym kraju i miłościwie nam panującej pseudoprawicowej partii. W każdym razie fanom o wykrystalizowanych poglądach politycznych tekst może przypaść do gustu, albo będą pomijać go słuchając ten numer. Nie zmienia faktu, że od czasów Black Celebration, a na pewno od czasu Contstruction Time Again zespół nie prezentował tak zaangażowanych tekstów politycznie.

Jeszcze raz… jeżeli ma to być referencja całego albumu, to nie dziwię się, że zespół postanowił odświeżyć Everything Counts na zakończenie koncertów tej wiosny i lata. Pytanie, czy pokuszą się o inne polityczne kawałki ze swojej dyskografii, czy jednak koncerty podporządkują show. Wystarczy popatrzeć na rendery limitowanej wersji Spirit. Odniesienia do płyty z 1983 pchają się same

Spirit

Spirit

Póki co jest umiarkowanie pozytywnie ze sporą dawką na prawdę dobrze wyprodukowanej elektroniki i brzmień dobrze już znanych… tak od dwóch płyt.

P.S. Ci z Was co czekają na placki, wideo itp fanaberie powinni uzbroić się w cierpliwość… będzie, ale nie dziś.

17 Comments

  1. Corlleon

    Jak dla mnie ta DM śpiewa o Merkelowej i całej UE która manipuluje i zmusza do przyjęcia ich praw i narzucaniu kwot imigrantów.A takie kraje jak Anglia i teraz Polska , Czechy i Węgry mają juz dość a jedno już dokonało brexitu Są też tu słowa do muzułmanów i ISIS że religia za nich decyduje . Martin jest emocjonalnie związany z Niemcami. Do autora tej recenzji – ściągawką do tej recenzji zapewne była GW 🙂

    • PAIN

      Bzdurzysz Waść. Mart ma lewicowe poglądy choć liberalną duszę. Utwór jest adresowany do polityków w ogóle, ale głównie do tych psychicznych jak Putin, Trump i Kaczyński. Myśl zanim coś napiszesz „Żołnierzu Wyklęty”… 🙂

    • Nie znam recki z GW. tekst pisałem o 5 rano, choć opublikowałem ok 8:30, bo trochę mi zajęły poprawki tekstu.

  2. PrawyDM

    Pain idz sobie pogadaj z bojówkami isis. Kuźwa utwór jak i cała płyta była sfinalizowane przed wynikami wyborów w USA. Nie twórz alternatywnej rzeczywistości jaką tworzy dziś lewactwo . np jak z „Polskimi” obozami zagłady . Jest adresowany do KODowców ktorzy nie umieją się pogodzić z decyzją wyborców w demokratycznych wyborach . Czas na pociąg hehehe

    • PAIN

      Co Ty nie powiesz PrawyDM. Ogarnij kuwetę Chłopcze. Martin zawsze miał lewicowe poglądy, ja nie. Nie jest też komunistą, ale lepiej moim zdaniem mieć lewicowe poglądy niż faszystowskie czy rasistowskie. Po co tu wyjeżdżasz ni z gruchy ni z pietruchy o obozach zagłady? KOD tak mówi? Lewica w Polsce? Palikot? Nie, tak bredzą niektóre niemieckie gazety lub jakiś portal w Norwegii. Szkoda, że nie czytałeś Panie Ignorancie wywiadu z Dave’m, który powiedział co Ich popchnęło do stworzenia utworu, jak się martwią o los Ameryki i nie tylko oraz jak Jego Córka Stella Rose płakała, gdy ogłoszono, że zwyciężył Trump. Coś jeszcze to nie KOD sprawuję władzę tylko PiS, a Where’s the Revolution jest przeciw politykom w ogóle, ale i przeciw wykorzystywaniu do walki tak religii, terroryzmu jak i patriotycznych nadętych hasłek. Potępia nacjonalizm, łamanie Praw Człowieka i Obywatela. Naprawdę jesteś tak ograniczony i zacietrzewiony w swych poglądach? A może to zwykła bezduszność, brak serca i nietolerancja. Poćwicz język angielski, zwłaszcza coś takiego jak idiomy.

  3. corlleon

    Ja to napisałem ironicznie do tekstu wyjętego żywcem z wyborczej która mówi nam i decyduje za nas jak mamy odbierać ten singel i jego słowa. Co jak ktoś zauważył jest manipulacją bo piosenka powstała wiele szybciej niż były wybory w USA. I ten utwór wydaje się być przeciw takim manipulacjom , praktykom . Utwory DM mają to do siebie że można je interpretować wielorako. Dla mnie tez tu jest mowa by ludzie nie narzucali innym własnych decyzji i sposobu myślenia.

  4. Mac

    Martinie nie przejmuj się jak widać wszędzie są PiSiaki

  5. Tomeks

    Ten utwór może być i o chińskim cesarzu albo królu Eskimosów, ale na pewno nie o Trumpie, bo jak ktoś przytomnie zauważył powstał on zanim wybrano go na prezydenta. Najważniejsze jednak, że jest to – spójrzmy prawdzie w oczy – bardzo słaby kawałek. OK, gdyby coś takiego nagrała Ewelina Lisowska albo Margaret to czapki z głów, ale na Boga posłuchajcie tylko tego, to ma być przecież 1 singiel nowej płyty DM! Ta produkcja nawet nie ociera się o poziom, do którego ta kapela zdąźyła nas kiedyś przyzwyczaić. Po co były te wszystkie syntezatory, których Martin nakupił pierdyliard na ebayu? Nie słychać ich, jest za to jakieś wtórne, brzmieniowe rozwolnienie, zero polotu niespodzianki i zaskoczenia. DM było kiedyś mistrzem cudnych, pięknych, ale i chwytliwych, przebojowych melodii. Teraz takich melodii w ich kawałkach są ilości homeopatyczne i choćby nawet najlepsza produkcja nie przykryje tego, że tego tchnienia geniuszu znanego z poprzednich kawałków DM już od dawna za grosz nie ma. Jest wtórnie, miałko i bez polotu. Przykre to, ale dla DM to już najwyższy czas, żeby panowie rzeczywiście wsiedli na pokład tego pociągu i dojechali w końcu do stacji „Emerytura” A potem solowo niech Martin, Dave i zwłaszcza Fletch zajmą się czym tam chcą.

    • Zdzislaw

      Bo Ty tak mówisz? Ale wiesz, że są ludzie, którym się podoba. A dla Ciebie rada jest taka, zebyś po prostu nie słuchał. Jak mnie się coś nie podoba to nie słucham a nie wylewam żale w internecie.

  6. ten kawałek to porażka zespół dołuje dalej…

  7. ad

    Panie Zdzisławie, to że Pan nie wylewa żalu w internecie to nie znaczy że inni nie mogą tego robić. Akurat to miejsce jest po to żeby ludzie wypłakiwali się jak najwięcej w temacie(nowy singiel DM). A wracając do meritum, to nowy utwór DM od strony aranżacyjnej jest na bardzo niziutkim poziomie. Aż ciśnie się myśl, że nie przystoi tak dobrej marce nagrywać taki „plastik”. Z drugiej strony skoro chcą jechać na tak niskim pułapie, to ich sprawa. Osobiście jednak myślę że panowie z DM po prostu nie potrafią zrobić nic lepszego. A ciągnie się to za nimi od excitera. Najlepiej by zrobili, jakby wszyscy zaczęli występować w reklamie Volkswagena tak jak David Gahan. Myślę że to by im wychodziło lepiej (łatwe pieniądze). A tak na marginesie i na koniec: to myślę że chłopcy z DM, kolejny raz pokazali, że 3 znaczy zdecydowanie mniej niż 1(Alan Wilder).

  8. Dajcie już spokój Ci wszyscy zakochani i zachwyceni Alanem, to już było i minęło a zreszta skoro to taki geniusz muzyczny dlaczego słuch o Nim zaginął ? I to nieszczęsne Recoil – masakra …

  9. Stanislaw Paluch

    Nie narzekajmy. Gdy pierwszy raz wysluchalem Violator pomyślałem ze chłopaki poszli na łatwiznę i obniżają loty.
    Jakością okazało była to najlepsza płyta. Z DM tak jest im wiecej sluchasz tym bardziej się podoba. Oby ze spiritem było podobnie

    • Panie Stanisławie – Święte słowa tak jest zawsze,jesteśmy za „głupi” (przepraszam za wyrażenie) żeby od razu zrozumieć przekaz utworów DM

  10. winyl

    Bardzo to słabe slucham ich od lat wielu no od samego początku i od odejścia alana słabo

    • Ludzie drodzy, przestańcie już z tym Alanem, wściekliście się ? Marudzicie jak stare baby na ławce. Czy on sam produkował im te wszystkie płyty ? Można co najwyżej określić go mianem asystenta produkcji, ale to tyle, chyba zapominacie, że byli tacy ludzie, jak Radcliffe, Miller, Jones, Bascombe, Ellis, Simenon. Cóż zresztą on pokazał solidnego oprócz Unsound Methods ? Kilka trudno strawnych płyt z gościnnymi wokalami i bluesowymi samplami i raczej kiepski remiks dla DM, z pewnością gorszy od oryginału, wyjątkowo wtórny i przerażająco nudny…

Dodaj komentarz

Serwis zarządzany, prowadzony przez Ultra Interactive