Dobra, bez owijania w bawełnę, bo sam już czuję lekkie zmęczenie tymi podsumowaniami. No ale niestety jest tego sporo na finiszu. Ostatnie zestawienie finansowe zakończonej miesiąc temu trasy. Wszystkie koncerty razem i cała trasa do kupy.

Nie mam pełnych danych dotyczących sprzedaży biletów na Tour Of the Universe. Takie dane były publikowane, ale nie w tak systematyczny sposób, jak to miało miejsce w przypadku Delta Machine Tour. Poświęcę kiedyś wieczór, aby zebrać razem dostępne dane na temat Tour Of the Universe. Będzie wtedy punkt odniesienia do Delta Machine Tour. Tym czasem szczegóły zakończonej w marcu trasy wyglądają następująco:

Przychody ze sprzedaży biletów wynosiły 148 950 089,00 mln USD. W rozbiciu na poszczególne nogi zdecydowanie zwycięzcą jest 1 noga:

  • 1 miejsce Europa wiosna/lato 2013 – 82 084 761,00 USD
  • 2 miejsce Europa jesień/zima 2013/2014 – 49 012 309,00 USD
  • 3 miejsce Ameryka Północna 2013 – 17 853 019,00 USD

Jeżeli weźmiemy 5 największych koncertów z całej trasy, to jawi nam się ta sama lista, co na pierwszej nodze:

O wiele ciekawiej jest na końcu tabeli, tam przynajmniej mieszają się koncerty z różnych nóg.

Polskie koncerty zdobyły następujące noty: Warszawa 2013.07.252 894 152 USD, co dało jej 15 miejsce w generalce. Łódź 2014.02.24 zarabiając – 1 238 986 USD uplasowała się na pozycji 38 w tym samym zestawieniu.

Powyższe zestawienia po raz kolejny pokazują, że jeżeli władcy zespołu nie zrobią czegoś sensownego, to na następnej trasie właściwie nie będą mieli po co jechać do Ameryki PN. Całkiem zrozumiałe jest złorzeczenie fanów w Ameryce PŁ na fakt pominięcia ich. Gdyby zrobić jeden leg od Kanady po Argentynę myślę, że wynik finansowy byłby jeszcze lepszy i nie prezentował się tak… biednie 🙂 O Azji i Australii taktownie zmilczę. Właściwie kolejną płytę będą mogli wydać już tylko w Europie zlewając całkowicie inne kontynenty. Ta nieliczna garstka fanatyków (bo to już nawet nie fani) wytrwale stojących przy tym zespole w Azji, czy Australii zamówi sobie większą paczkę na ebay i będą powiedzmy, że zadowoleni. depeche MODE to co raz bardziej lokalny, czytaj europejski zespół, dzięki temu większość zespołu może mieszkać po za rezerwatem niepokojona. Żadne oszalałe chordy fanów nie zaatakują posiadłości w Nowym Jorku i Santa Barbara… nie zaatakują, bo nie będzie miał kto.

Dobitnie pokazuje ten fakt zestawienie największych koncertów pod względem frekwencji na całej trasie. Właściwie mogę przekleić fragment z pierwszego finansowego wpisu po zakończeniu letniej nogi w Europie.

Dla odmiany TOP5 najmniejszych koncertów tej trasy. Mix jest bardzo podobny do zestawienia najmniejszych kasowo koncertów zaprezentowanych chwilę wyżej:

Jak widać, jeżeli ktoś chce kameralnych występów, to nic tylko jechać do Vegas. I koncert się zobaczy, i sztosik pociśnie… jeszcze wyjazd się zwróci 🙂 Polska na tym tle wypada bardzo dobrze lub przyzwoicie i jeżeli chodzi o frekwencję nie mamy powodu do wstydu w zestawieniu generalnym.

Wg publikowanych raportów na całej trasie było tylko 6 koncertów które się nie wyprzedały, ale tylko jeden miał stats poniżej 90%, reszta koncertów poszła na 100%.

Frekwencja w milionach również wygląda interesująco – 1 976 849 widzów. Ponownie w rozbiciu na poszczególne legi wygrywa 1 noga:

  • 1 miejsce Europa wiosna/lato 2013 – 1 111 391
  • 2 miejsce Europa jesień/zima 2013/2014 – 587 724
  • 3 miejsce Ameryka Północna 2013 – 277 734

Różnica między biletami przekazanymi do sprzedaży, a faktycznie sprzedanymi wynosiła 12 551 na całą trasę. Czyli łącznie jeden przyzwoity koncert z 3 nogi w Europie.

Ostatnia pozycja tej analizy, to uśredniony koszt biletu na głowę uczestniczącego fana w koncercie. Dla całej trasy koszt na głowę to: 75,35 USD / fana. Cokolwiek to abstrakcyjne jest. Również rozbicie uśredniające na poszczególne nogi też jest z tej samej abstrakcyjnej półki, choć jak widać po poniższym zestawieniu dziesięciodolarowy skok cen biletów nie da się przełknąć w spokoju:

  • 1 miejsce Europa jesień/zima 2013/2014 – 83,39 USD / fana
  • 2 miejsce Europa wiosna/lato 2013 – 73,86 USD / fana
  • 3 miejsce Ameryka Północna 2013 – 64,28 USD / fana

Ale jeżeli przyjrzymy się już zestawieniu najdroższych i najtańszych koncertów, to można dojść do ciekawych wniosków planując wyjazdy na kolejną trasę. Takie np. Las Vegas było najmniejszym koncertem na trasie pod względem tłoku, ale jednocześnie najdroższym pod względem kosztów zakupu biletów. No cóż… coś za coś, za brak tłoku płaci się ekstra. Przynajmniej taniec na rurce w tym przypadku jest jakby gratis. 🙂

Z drugiej strony najtańsze koncerty również są w USA… i w Serbii

Jak na tym tle wyglądała Polska? Uśredniony koszt biletu dla Warszawy 2013.07.25, to 54,42 USD / fana i dało to 84 miejsce na 94 koncerty brane pod uwagę w tym zestawieniu. Wspominałem już o tym latem ub. roku, że Warszawa była jednym z tańszych koncertów na letniej trasie. Teraz okazuje się, że w ogóle był to jeden z najtańszych koncertów. Zupełnie inaczej ma się sprawa z Łodzią.

Pewnie wielu z Was pamięta zaskoczenie i nawet złość na ceny biletów na koncert depeche MODE, o akcjach różnej maści nie wspomnę. I faktycznie koncert w Łodzi ze średnią ceną 78,60 USD / fana uplasował się w środku stawki na 48 miejscu. Jak widać subiektywne odczucie pokrywa się z empirycznym. Powiem tylko tyle, że taniej było kupić bilety na koncert w Madrycie, czy do Paryża, a o niedalekiej Pradze już nie wspomnę.

Zestawienie wszystkich analiz finansowych z poszczególnych nóg Delta Machine Tour:

Materiał do analizy pochodził ze stron billboard.biz i Wikipedii. W przypadku Wiki sugerowałbym pierw przewalić wszystko do excel’a i dopiero tam sumować. Na stronie są błędy w całościowych podliczeniach.