Aby tradycji podsumowań stało się zadość. Przyszła pora na omówienie wyników finansowych 3 nogi świeżo zakończonej trasy. Na podsumowanie całości przyjdzie jeszcze czas w następnym wpisie. Dziś chciałbym się skupić na 44 koncertach, jakie zespół odbył w Europie na jesieni 2013 i zimą 2014. Tradycyjnie będzie to opracowanie przychodów z biletów.

Na 46 zaplanowanych koncertów zespół zagrał 44. Przyczyny odwołania tych koncertów są dobrze znane, więc nie będę wracał do tematu. Skupiając się na samej 3 nodze i analizując różne współczynniki można powiedzieć, że było całkiem nieźle. Choć letnia trasa w Europie to to nie jest. Nie mniej za 49 012 309,00 mln USD przychodu ze sprzedaży biletów głodem przymierać nie będą. Nie wiem, ile pochłonęły koszty trasy, ale o ile na pierwszej nodze zespół głównie zarabiał na to, aby pokryć koszty produkcji, a w szczególności fakturę jaką wystawił im Anton za produkcję wizualizacji, projekt sceny itp sprawy, to na ostatniej nodze chłopaki raczej finansowo odcinali kupony. Pierwsza noga to 82 084 761.00 mln USD, trzecia to niecałe 8 mln USD powyżej połowy przychodów z biletów 1 nogi.

Jeżeli doliczymy sobie do tego jeszcze fakt, że kasa została zebrana co najmniej na pół roku (albo i więcej) przed startem (ciekawe na jakim % leżały te miliony), czyli w okresie, gdy promocja (dzięki sponsorom) była największa i było ciśnienie na zespół w czasie i po dobrej 1 nodze w Europie. To bardzo mnie interesuje, czy była jakaś korelacja między mniejszymi przychodami z koncertów jesienią i zimą, obcięciem setlisty.

Wszystkie koncerty były w 100% wyprzedane i nosiły dumną metkę Sold Out. Choć myślę, że w przypadku kilku koncertów można by mieć wątpliwości. Przyjrzyjmy się zatem zestawieniu najbardziej licznych koncertów:

  • Moskwa – 23 531
  • Antwerpia – 21 024
  • St. Petersburg – 18 848
  • Barcelona – 18 127
  • Praga – 18 033

Te pięć koncertów przekracza poziom 17 tyś widzów. Każdy następny to 16 tyś i mniej. Gdzie znalazła się Łódź? Tuż za Londynem, a przed Kolonią zajmując z frekwencją 15 76412 pozycję na 3 nodze. Cała trasa miała frekwencję 587 724, co daje średnią 13 357 na koncert. Takich koncertów na całej 3 nodze było 18, więc Łódź zdecydowanie w klasie prymusów. Popatrzmy w takim razie na takie miasta, które dawały w zamian uczucie kameralności i wyjątkowości, w grupach po parę tysięcy 🙂

  • Geteborg – 8 785
  • Glasgow – 8 739
  • Leeds – 7 565
  • Malmo – 6 946
  • Belfast – 5 767

Każde miasto lepsze od Geteborga miało już 5-cio cyfrową frekwencję.

To teraz popatrzmy na kasę. Tu sytuacja wygląda nieco inaczej. Wiemy, że fani wydali na bilety $49 012 309,00 USD z czego te 9 mln wydano w pierwszych – pięciu miastach:

  • Moskwa – $2 685 552,00
  • St. Petersburg – $1 884 045,00
  • Antwerpia – $1 734 868,00
  • Amsterdam – $1 453 121,00
  • Kolonia – $1 414 404,00

Na przeciwległym końcu znajdują się dokładnie te same miasta, co w zestawieniach najniższej frekwencji. Każdy z tych koncertów znajduje się w grupie 14 koncertów, których przychód ze sprzedaży biletów był poniżej 1 miliona USD.

  • Gothenburg – $803 454,00
  • Malmo – $619 829,00
  • Glasgow – $564 206,00
  • Leeds – $523 669,00
  • Belfast – $413 820,00

Natomiast średnia na koncert dla tej nogi wynosiła $1 113 916,11. Łódź z przychodem na poziomie $1 238 986,00 zajęła 9 miejsce i znowu powyżej średniej.

Ostatnie zestawienie to przychód ze sprzedaży biletów na głowę, czyli gdzie były najdroższe bilety (wersja dla fanów) lub gdzie, na jakie miasta najbardziej opłaca się sprzedawać bilety (to wersja dla agencji koncertowej). Średnia z całej nogi, to $83,39 na głowę, a najdroższe miasta to:

  • Moskwa – $114,13
  • Bratysława – $103,59
  • St. Petersburg – $99,96
  • Herning – $98,18
  • Zurich – $97,75

Po raz trzeci wygrywa Moskwa. Tym razem Łódź grubo poniżej średniej. Na 44 koncerty zajęła 25 miejsce ze średnią $78,60 na osobę. Jednak do podłogi jeszcze daleko, bo 5 najtańszych koncertów na głowę wygląda następująco:

  • Manchester – $70,05
  • Leeds – $69,22
  • Lyon – $67,46
  • Praga – $65,93
  • Glasgow – 64,56

Trochę zaskakuje tak niska pozycja Pragi, ale z drugiej strony to dobitnie pokazuje dlaczego tak wielu polskich fanów woli Pragę, skoro nawet tańsza dla Polaków jest od Łodzi.

W kolejnym wpisie przygotuję podobne zestawienie dla całej trasy, znajdę kilka błędów i podsumuję pod względem finansowym The Delta Machine Tour. Przy pisaniu powyższego opracowania korzystałem m.in. z ogólnodostępnych zestawień na Billboard.biz.