Ostatnim punktem podsumowania pierwszej część trasy po Europie będzie kasa. Wiele razy próbowałem depeche MODE „zajrzeć do portfela”, a to sprawdzając jak ile kosztowała trasa w 1988 roku, albo też jak (w przybliżeniu) wyglądał/wygląda ich biznesy od kuchni. W marcu tego roku napisałem, że na potrzeby tej trasy powstała spółka komandytowa, której zadaniem będzie rozliczenie tej The Delta Machine Tour. Spółka ta nazywa się Fruity Generation LLP. To właśnie do niej wpływają wszelkie dochody zespołu związane z biletami, gadżetami, oraz innymi prawami wynikającymi z umów sponsorskich itp. Spółka po zakończeniu trasy jest zamykana.

Zanim jednak jakakolwiek kasa trafi do tej spółki najpierw agentury muszą sprzedać bilety i zorganizować koncert. Niedawno pojawiły się dane opisujące jak sprzedały się się poszczególne koncerty i jaki dały przychód brutto (Gross Revenue). Mowa tu tylko o samych biletach. Są to przychody agencji koncertowych, które po odjęciu kosztów organizacji przedsięwzięcia, podatków, spełnienia zachcianek zespołu zawartych w raiderze technicznym, odpaleniu działy dla siebie, resztę (często stałą część) płacą zespołowi. Jaka to jest część tego nie wiem. W 1988 roku było ok 35% kosztów organizacji koncertu. Ile jest to obecnie nie mam pojęcia. Może taki sam %, może większy….

Posiadane dane zawierają opublikowane zestawienia z 32 koncertów tej trasy. Wyjątkiem są festiwale Werchter, Bilbao, Lisbonie oraz koncerty w Locarno i Nimes. Patrząc tylko na te 32 koncerty wychodzi na to, że trasa sprzedała się w 98%. Na 1 123 932 biletów sprzedało się 1 111 391, co dało łączny przychód brutto 82 084 761. Jest to sumaryczny przychód z różnych agencji. Największą część ma w tym oczywiście Live Nation i Marek Leiberberg Concert Agentur.

Czemu 98%? Ponieważ na 32 koncerty 5 sprzedało się w stopniu mniejszym, niż 100%. Wg tego zestawienia wszystkie pozostałe koncerty (w tym Warszawa) była „sold out”. I tak:

  • Sofia – bilety w sprzedaży: 26 300 / bilety sprzedane: 18 892 (72%). Przychód brutto: $926 320.
  • Bucharest – bilety w sprzedaży: 35 400 / bilety sprzedane: 34 729 (98%). Przychód brutto: $1 797 985.
  • Londyn (dwa koncerty łącznie) – bilety w sprzedaży: 34 818 / bilety sprzedane: 32 434 (97%). Przychód brutto: $2 244 220.
  • Kijów – bilety w sprzedaży: 38 640 / bilety sprzedane: 36 562 (95%). Przychód brutto: $2 928 368.

Jak w całym tym interesie wypadła Warszawa? Bardzo dobrze, czyli jak pozostałe 27 koncertów…

  • Warszawa – bilety w sprzedaży: 53 181 / bilety sprzedane: 53 181 (100%, sold out). Przychód brutto: $2 894 152.

Koncert w Warszawie był 6 największym koncertem z tej nogi. Lepsze od niego były tylko:

  • Paryż 67 103
  • Berlin 66 388
  • Monachium 62 976
  • Mediolan 57 919
  • Rzym 56 007

Jednak największy przychód wygenerowały koncerty zestawione poniżej, a Warszawa uplasowała się na 16 miejscu:

  • Paryż – $5 332 840.00 
  • Berlin – $5 113 262.00 
  • Monachium – $4 956 599.00 
  • Sztuttgart – $4 956 599.00 
  • Berno – $4 013 227.00


Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja, gdy zestawi się ze sobą przychód na głowę. Wychodzi na to, że najbardziej przychodowe (efektywne) koncerty na jednego fana, to:

  • Stuttgart – $136.83
  • St.Petersburg – $123.12
  • Moskwa – $118.62
  • Berno – $102.27
  • Mińsk – $97.81

Warszawa zamyka stawkę i sytuuje się na miejscu 27, czyli 6 od końca z przychodem na głowę $54.42. Ze wszystkich zestawień, to ostatnie jest najważniejsze, ponieważ pokazuje ile jedna osoba (średnio) dołożyła się do organizacji koncertu. Dzięki temu widać, że Warszawa miała jedne z najtańszych biletów na tej trasie w stosunku do liczby bawiących się na koncercie.

Wiem, że to może budzić wewnętrzny sprzeciw wielu osób, bo bilety dla wielu fanów były bardzo drogie lub wręcz nieosiągalne, ale w zestawieniu z resztą Europy były dużo tańsze. Poniżej Warszawy znalazły się takie miasta jak:

  • Mediolan – $53.76
  • Bukareszt – $51.77
  • Sofia – $49.03
  • Ateny – $47.41
  • Belgrad – $39.78

Nie znam jednak stron kosztowych poszczególnych koncertów, więc nie jestem w stanie powiedzieć, z którego koncertu organizatorzy (i zespół) wycisnęli największe soki, przy najniższych kosztach.

Pozostałe wartości znajdziecie przy opisach poszczególnych koncertów na MODEonheROAD.com. Przykład TU.

Teraz to już czekamy na czwartek…