Zanim zdradzę Wam swoje dwa małe sekrety, najpierw muszę, w uzupełnieniu poprzedniego wpisu o początku trasy depeche MODE, dopisać jeden akapit…

…którego zabrakło. Dotyczy on małego pokajania się i posypania głowy popiołem. Otóż w licznych poprzednich postach odsądzałem od czci i wiary, oraz podważałem myślą, mową i uczynkiem dobre prowadzanie się Panów z depeche MODE na okoliczność spalenia setu występami promo. Oczywiście, jak wiemy, zespół nie dość, że zaskoczył długością setu, to jeszcze „haniebnie” wywalił Soft Touch/Raw Nerve, zastępując ten utwór innymi produkcjami z nowej płyty. Oczywiście kwestią otwartą pozostaje czas w jakim Dave wytrzyma w tym stanie uświęcenia, ale bądźmy dobrej myśli. Na prawdę nie pogniewałbym się, gdyby Dave nie zmienił (po za drugim Londynem i drugim Dusseldorfem) swojej części za nadto. Po doświadczeniach z poprzedniej trasy myślę, że warto dać szansę wszystkim fanom na przeżycie tego, co niewielu miało okazję zobaczyć i usłyszeć w Nicei. Ponieważ promo set nie został 1:1 przeniesiony do setu koncertowego… i bardzo dobrze, to ciekawi mnie jak szybko Soft Touch/Raw Nerve będzie grany ponownie na trasie. Jeżeli tak się nie stanie, to występy promo zyskają jeszcze na znaczeniu. To samo tyczy ogrania Only When I Lose Myself, a że jest taka szansa (potencjalnie) świadczyć może dalsza część dzisiejszego wpisu.

IMG_6552a

Mam też złe wieści w temacie Home. Według doniesień z serca trasy. Martin „zazdraszcza” Dave’owi bycia frontman’em i bardzo go kręci bycie nim na koncertach. Czy zauważyliście jak bardzo do przodu i na środku stoi Mart na koncertach? Po za tym lubi, jak fani śpiewają mu swoje wokalizy, a ponieważ łączą się one w znacznej części z Home, więc zapadła w kwaterze głównej decyzja, że numer wraca na stałe do setu i nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Kawałek na stale zagościł na pozycji pierwszego bisowego. Pogódźcie się z tym.

W Sofii Martin zagadnięty o szanse wymiany Home na np A Question Of Lust odpowiedział, że szanse marne, bo ten ostatni jest „too overplayed” No i bądź tu mądry… chyba następnym razem sam się wybiorę do niego ze statystykami w łapie i pokażę mu naocznie w jakim błędzie żyje.

Z tego wynika, że żeby wybić Gore’owi z głowy ten numer, trzeba mu zepsuć występ i nie reagować na jego zaczepki. Niestety nie może być to tylko jednorazowy wybryk na jednym koncercie, ale zaplanowana, systematyczna akcja z koncertu na koncert, inczej będziemy udupieni tym kawałkiem do końca świata.

Żeby była jasność, ja nie nie lubię tego utworu. Wprost przeciwnie uważam, że jest to ostatni dobry kawałek autorstwa Gore’a, jaki nagrał ze sobą na wokalu. Całkowicie mu się należało bycie na singlu. Problem jest w ograniu do nieprzytomności tego utworu na każdej trasie od 1997 roku. Wystarczyłoby pominąć ten kawałek choć na jednej trasie i już byłaby inna rozmowa. Paradoks sytuacji polega na tym, że numery solowe Gore’a starsze o +/- 10 lat były mniej grane na żywo niż Home. A Question Of Lust (317+), Somebody (274+), a Home (360+).

IMG_6554a

No dobra pora przejść do zasadniczej kwestii. Pisząc poprzednie teksty z potencjalnymi spoilerami mogłem swobodnie zamieścić to, co przeczytacie poniżej. Jari nawet zaczął wrzucać na wydarzenie o koncercie w Nicei 2013.05.04 początek setlisty przed koncertem, ale daliśmy sobie wtedy na wstrzymanie. Postanowiliśmy jednak cieszyć się, dać radość innym, i nie publikować grubych przecieków z prób, tylko raz na jakiś czas sączyliśmy jakieś głodne kawałki i kompilowaliśmy znane tematy z tymi, które za wiele nie zdradzały. Dziś przyszła pora opublikować trochę więcej. Oczywiście nie znamy i My całej prawdy, ale jakoś nie mamy z tego powodu nocnych moczeń i migotania przedsionków.

Zanim jednak konkret warto obejrzeć ten wywiad. Dave w dalszej części (tak od 14 minuty) wiele opowiada o tym, jak zespół składał set na tą trasę. To, co wcześniej usłyszeliśmy od Fletcha w wywiadzie u Stelmiego, tym razem przytacza Dave:

Nim jednak doszło do stworzenia Dave’owej wersji setlisty, Dave pracował w Nowym Jorku nad wokalami i powoli składała mu się jego wersja. Równolegle Martin i reszta zespołu koncertowego pracowała w Santa Barbara. Poniżej przykład tego, jak zespół Martin & Co kształtował swoją wizję setu.:

Angel
Soft Touch/Raw Nerve
Walking In My Shoes
Barrel Of A Gun
Wrong
Should Be Higher
Heaven
The Child Inside
Always
Only When I Lose Myself
The Things You Said
Home
Somebody
Higher Love
Little 15
Soothe My Soul
Policy Of Truth
Miles Away
Pleasure Little Treasure
Personal Jesus
Enjoy The Silence
Never Let Me Down Again
I Feel You
Policy Of Truth
World In My Eyes
Behind The Wheel
Stripped
Photographic

Jak głosi legenda, chłopaki pracowali i pracowali, aż Dave przysłał swoją propozycję setu i pozamiatał temat. Tak przynajmniej zeznawał Andy na wywiadzie ze Stelmachem. Jak to tam było na prawdę, to ich sprawa. Powyżej zamieszczony zarys setu pochodzi z grudnia / stycznia.

Zwróćcie uwagę, że w przytaczanym powyżej wywiadzie Dave opowiada, o skupieniu się na płytach MFTM / V / SOFAD. Po części to widać już na objawionej na trasie setliście. Najmniej z tego objawienia dotyczy MFTM, być może dopiero drugonocne występy przyniosą jakieś wyjaśnienie, albo dopiero 3 i kolejne nogi. Pamiętając pierwsze wywiady po konferencji Martin opowiadał, że trasa stadionowa ma być komercyjna, a halowa… alternatywna (czort wie jak ją nazwać)… inna.

Kolejna setlista, jaka wpadła mi w ręce z obozu depeche MODE, nie jest właściwie setlistą rozumianą jako układ utworów następujących po kolei ze swoją dramaturgią itp. Poniższy zestaw został określony jako zbiór utworów z próby, jaka odbyła się 01.05 już w Nicei. Co z tego wypucowało się na wyjściowym secie wiemy dobrze.

Angel
Should Be Higher
Walking In My Shoes
Barrel Of A Gun
World In My Eyes
Heaven
Only When I Lose Myself
Child Inside
Wrong
Soft Touch/Raw Nerve
Soothe My Soul
Enjoy The Silence
Personal Jesus
In Your Room
Goodbye
But Not Tonight
Stripped
Policy Of Truth
Never Let Me Down Again

Kompletnie nie przywiązuję się do powyższych spisów utworów, raczej traktuję to, jako zbiór poglądowy tego, co było na warsztacie, choć nie koniecznie trafiło do setu. Ciekawie to brzmi i jeszcze bardziej zastanawia kiedy i co nowego usłyszymy.

P.S.
Pewnie, ktoś się się zastanowi chwilę i powie, że widział już gdzieś te sety. No bo to prawda. Jak wspominałem nie mieliśmy zamiaru psuć nikomu zabawy, więc półgębkiem wkleiłem te sety na PFDM do działu o typowaniu setlisty, strona 1 i 2.

P.S.2
Fotki pochodzą z nowego tourbooka, thx @sofadboy.