Kolejna porcja przecieków na temat setlisty koncertowej na nowej trasie. Nie mam zamiaru ujawniać wielkich tajemnic, bo sporo już napisałem poprzednim razem. Nie mniej jeżeli nie będziecie zadowoleni z nowego setu to powiem Wam kogo winić 😉

W wywiadzie dla Programu III Polskiego Radia Andy Fletcher opisał pracę nad setem koncertowym mniej więcej tak – Cały zespół, z wyjątkiem Dave’a, pracował nad setlistą w Santa Barbara. Stąd zdjęcia zespołu z prób, na których widać wszystkich z wyjątkiem Dave’a. Bo go tam nie było. Dave w tym czasie siedział w Nowym Jorku. Podczas jednej z wymian zdań na temat setu padło sakramentalne – to skoro jesteś taki mądry to podeślij swoją wersję setlisty – i przysłał. Finał tego był taki, że prawdopodobnie to wersja Dave’a będzie tą, którą usłyszymy na trasie.

Wszystko to działo się gdzieś w lutym br. Zespół zanim wyruszył promować album po miastach i wsiach Ameryki i Europy zamknął temat setu i w tej chwili już inni się nad nim pastwią.

Od 3:55

Mogę zdradzić tajemnicę, że jednym z próbowanych przez Martina i spółkę numerem było Sea Of Sin w wersji bare, ale podobno nie przeszedł ten patent. Czyżby numer słabo wychodził bez otoczki elektroniki? Z dwojga złego chyba jednak wolę, żeby nigdy nie został zagrany, niż miałby być potraktowany pianinkiem Gordeno lub pałkami Eignera. To jest jeden z tych klasyków na których depeche MODE = 3 parapety i wokalista. Gdzie 5 występuje zamiast 4, bo 3 nie daje rady, więc 2 musi zastąpić 1. (+Carla tak to chyba kiedyś powiedziałaś 🙂 )

Tym czasem Andy zapowiada, że będzie kilka perełek, moje przecieki coś mówią o dawno nie granym kawałku z Music For The Masses, ale jak zwykle brałbym poprawkę. Szczypałem się z Sea Of Sin i dobrze, bo temat się po drodze zdezaktualizował… ale za to Higher Love Martin ma przywrócić do łask. Oby nie było to w wersji bare.. brrry

Do pierwszego koncertu jeszcze miesiąc 🙂