Zacznę od tego, że nie chcę nikomu zepsuć niespodzianki, radości czekania w błogiej nieświadomości. Dlatego lojalnie uprzedzam, że to spoiler dotyczący nowej trasy. Pierwszy taki poważny. Każdy, kto nie chce poznać tytułów numerów wybranych z poprzednich płyt ma szansę jeszcze się wycofać, po skończeniu tego zdania i następnego i dotarciu do kropki nie będzie już takiej możliwości. Wtedy zacznie się już właściwy tekst i pretensje będzie można mieć tylko do siebie… ostrzegałem 🙂

No dobra jeszcze chwila, bo widzę jak parę osób walczy wewnętrznie nie wie co zrobić… To ja poczekam jeszcze chwilę, skoczę po coś dobrego do barku i za chwilę jestem. Może w tym czasie zostaną tylko Ci z najsłabszą silną wolą…

No dobra to jestem. Ciut się przerzedziło, no to zaczynamy…

Jak wiecie zespół zakończył fazę pracy w studio. Teraz tematem zajmują się fachowcy od mixowania: Flood, Daniel Miller, Denjamin Hillier. Pacz fotka umieszczona przez Bena na sieci. Potem jeszcze tylko mastering i płyta gotowa jest do tłoczenia… ale to temat na po Nowym Roku już. Dla ułatwienia dodam, że Hillier to ten co robi zdjęcie 😛

Jak wiecie w tym czasie zespół nie leży pod palmami, tylko tyra, że pot zalewa im kubki ze starbucksa i ich fajfony gdzieś w klimatycznych miejscach Nowego Orleanu i okolic. Zapowiadali to już Panowie w październiku, że następny punkt programu w ich kalendarzu to wycieczka do Luizjany na tereny Forfitera z Antonem, co by nakręcić wizuale na trasę i podobno coś była mowa i o teledysku singlowym. Tak na marginesie ciekawe jak po holendersku jest Pacz szwagier jaka franca… No nic zajmę się tym tematem później…

Tym czasem fani wypisują na forach co by chcieli, a szpiedzy notują i donoszą zespołowi. Chłopaki podobno pracują zażarcie nad podkładami, po naszemu nazwanymi backingtape’ami, które potem będą wykorzystane na trasie. Podkłady są już w produkcji, a od ludzi zaangażowanych w prace nad nimi można się dowiedzieć, że dostali do opracowania takie oto utwory: Wrong, Come Back, John the Revelator, The Sinner In Me, Dream On, Walking In My Shoes, Barrel Of A Gun, Strangelove, Black Celebration, The Things You Said.

144

Co ciekawe na potrzeby jednych opracowane są pełne podkłady koncertowe, niektóre numery są tylko aranżowane na nowo, a do niektórych przygotowywane są tylko sample do grania na żywo ze starymi podkładami i liniami melodycznymi.

Martin nie zaskoczy nas chyba faktem, że przygotowuje aranżacje na gitarę i klawisz grający difoltową barwę fortepianu w wykonaniu Gordeno. Natomiast szpiedzy donoszą, że Martin przetrenował i nagrał w studio bardzo wiele piosenek z minionego 10-lecia, cześć pewnie znajdzie się na dodatkach do wersji deluxe, a część była trenowana z myślą o trasie.

Jeżeli ktoś z Was się już zagotował z radość na wieść o powrocie do setlisty Dream On lub też Black Celebration (ostatni raz w na Exciter Tour w 2001), to śpieszę ze szklanką wody. Robienie podkładów na trasę koncertową nie równa się setlista koncertowa. Więcej… te utwory mogą nigdy nie zostać zagrane na najbliższej trasie. Dlaczego? Pomocą niech będzie tekst o niezagranych utworach na Devotional Tour. Zespół zawsze szykuje więcej numerów, żeby mieć z czego wybierać, a potem układa dopiero finalną setlistę na koncert wyjściowy, oraz w trakcie trasy decyduje o wstawianiu zamienników. Czasami zamienniki użyją, a czasami nie. Dobrym przykładem niech będzie tu Policy Of Truth, które po trasie w 1998 roku zostało przywrócone do łask ledwie na pół trasy w 2005 i 2006, by potem wylecieć na dobre z setlisty do końca Touring The Angel, na kolejnej trasie – Tour Of The Universe miało być jedynie zamiennikiem, lub bisem drugonocnych setlist, tym czasem po 2 koncertach trasy zastąpiło utwór, który Dave’owi po prostu nie leżał. Dzięki temu Policy Of Truth było tłuczone do końca trasy.

Moje (nasze) źródła z HQ potwierdzają, że numery takie jak: Personal Jesus, Enjoy The Silence, Never Let Me Down Again, I Feel You i co ciekawe Behind The Wheel są pewniakami do setu, ale za to w przypadku A Question Of Time zapadła decyzja o niegraniu na najbliższej trasie.

Ach czemu tak późno z troską się zapytam <sarkazm>. Jeszcze chciałbym podobnego newsa usłyszeć w temacie In Your Room i mogę przestać wybrzydzać na resztę numerów.

Tyle źródła, ja osobiście nie przywiązywałbym się do faktu, że coś zostało zakwalifikowane lub wypadło z listy i nie będzie grane. Dziś nie jest, a za tydzień chłopakom się coś przyśni i wcześniej wywalony numer wróci do łask. Słowa takie, jak „nigdy”, „definitywnie”, „na pewno”, „każdy” mają to do siebie, że zawierają w sobie spory ładunek nie prawdy, czy też kłamstwa. Traktujcie to jako raport sytuacyjny z pola walki.

W każdym razie tego się nie spodziewajcie 🙂

61260_499907323375297_1691333234_n