Różne rzeczy mogą do głowy przyjść, gdy dłużej człowiek skupi wzrok na rozpisce koncertów. Czasami ciekawe wnioski mogą się nasunąć.

Nie wiem, czy zauważyliście, ale trasa w standardzie jest ustawiona tak: dzień koncertowy, dzień wolny. Są dłuższe przerwy 2-3 dniowe na odległe transfery, ale z wyjątkiem 2 Londynów zespół praktycznie nie gra noc w noc. Zastanawiające. Oznaczać to może po prostu, że zespół się starzeje i Panowie potrzebują więcej czasu dla siebie na odreagowanie.

depechemodeJednak gdy zestawimy to z innymi zapowiedziami dosyć buńczucznymi ze strony zespołu, że będzie to najdłuższa trasa ever. Fani z Ameryki Południowej donoszą, że na ich kontynent zespół przyjedzie dopiero w 2014 roku, to może to oznaczać coś zupełnie innego.

Jeżeli postawi się pytanie: Po co robi się długie trasy koncertowe? To jedną z odpowiedzi jest, aby odzyskać włożoną kasę w budowę sceny. Być może zespół popatrzył, co robi „konkurencja”, popatrzył, jakie są tendencje na rynku i wyciągnął wnioski z poprzedniej trasy.

Do tej pory było tak, scenę dostarczał lokalny podwykonawca, w z góry określonym standardzie. Ekipa koncertowa składała scenę po koncercie i jeszcze tej samej nocy ciężarówki wiozły nadbudowę sceny, instrumenty, oświetlanie, ekrany do nowego miasta. Do 17.00 przeważnie wszystko było już rozłożone. W poprzednich latach zespół grywał w schemacie na 4. 2 dni grania, 1 dzień przerwy, 1 dzień grania i prawie nigdy w poniedziałki.

Analizując jednak ogłoszoną rozpiskę koncertową mam wrażenie, że powód jest inny. Wydaje mi się, że techniczni potrzebują o wiele więcej czasu na zbudowanie sceny, stąd minimum dodatkowy 1 dzień przerwy na transfer i montaż. Ciekawe czy to oznacza, że cała scena będzie wożona przez zespół, czy po prostu poziom skomplikowania będzie taki, że wymagać to będzie dłuższego montażu. Myślę, że gdy zespół ruszy promować nowy album wyjają się z większą ilością szczegółów. Póki co są to domysły…

090610_Berlin_09Naszły mnie jeszcze dwa spostrzeżenia. Zanim depeche MODE zawita do nas na koncert do Warszawy 2013.07.25, przynajmniej dwa razy sprzęt koncertowy przemierzy Polskę w drodze na inne koncerty. Pierwszy raz sytuacja będzie mieć miejsce po koncercie w Hamburgu 2013.06.17, gdy Stage Trucki wyruszą w drogę do Moskwy na koncert 2013.06.22. Jeżeli ktoś 18.06 będzie jechał A2/2 może mieć trochę szczęścia i wpaść na srebrne ciężarówki z czarną strzałą na naczepach.

Druga taka sytuacja może mieć miejsce, gdy ciężarówki ze sprzętem będą wracać z koncertu w Kijowie 2013.06.29 na miejsce koncertu w Dusseldorfie 2013.07.03. Tym razem raczej fani z południa Polski przemierzający 4/A4 mogą mieć trochę szczęścia.