…i dlaczego płaci się tyle za koncerty. Rok 2012, to 25 rocznica wydania Music For The Masses i 25 rocznica rozpoczęcia Music For The Masses Tour. Co prawda do rocznicy trasy jeszcze trochę czasu i tak na prawdę trasa ta jest bardziej znana z jednego koncertu z roku 1988, niż z przebiegu trasy jako całości. Nie mniej „świętując” ćwierćwiecze trasy postanowiłem opisać z czego składał się koncert w 1987/88 roku i przynajmniej zbliżyć się do mechanizmów działających na trasach koncertowych, co się składało na to, aby każdy koncert doszedł do skutku. Gdzieś tam chciałbym również odpowiedzieć na końcu – dlaczego w owym czasie fani musieli (muszą?) “tyle” płacić za koncert… no i ile każdy z elementów kosztował. Jest to o tyle pouczająca historia, że właściwie w 100% ma przeniesienie na czasy nam współczesne. Ponieważ Nowa Trasa za pasem, dlatego tym bardziej zachęcam do lektury poniższego wpisu.

To, że zorganizowanie trasy koncertowej jest kosztowne, to wiemy wszyscy. Jest to nie tylko wydarzenie artystyczne, ale w dużej mierze techniczne, logistyczne, a przede wszystkim finansowe. O aspektach kulinarnych pisałem ostatnio, na techniczne i logistyczne sprawy przyjdzie jeszcze czas. Dziś będzie o kasie… i to dużej.

Wprowadzeniem niech będzie tekst o Music For The Masses Tour z przed roku. W 1987 roku depeche MODE należało już do, powiedzmy 2 ligi światowych zespołów. Regularnie koncertując również w Ameryce i w Azji. W Europie regularnie wyprzedawali koncerty. Jednak były to głównie hale o pojemnościach do 10 000. Ta trasa miała wszystko odmienić, zespół po raz pierwszy wystąpił na stadionach i obiektach, na których gościły wielkie tuzy lat 80. depeche MODE wchodziło do obiektów w miastach, gdzie jeszcze rok wcześniej grali po kilka koncertów noc w noc, ale w obiektach nieporównanie mniejszych. Weźmy na ten przykład Nowy Jork. W 1986 roku zespół dał 3 koncerty z rzędu w Radio City Music Hall – każdy koncert zapełniony na 6000 gardeł. Razem 18 tyś fanów. W 1987 roku depeche MODE przybywa do tego miasta, by zagrać w Madison Square Garden tylko 1 koncert. Obiekt ma pojemność 20 000 ludzi.

Music For The Masses Tour

Music For The Masses Tour

Dla depeche MODE, była to nie tylko zmiana jakościowa, ale i prestiżowa. Z jednej strony wejście na wyższy poziom w hierarchii koncertowej oznaczał “prawo” do grania w obiektach klasy MSG. Ten przywilej wcale nie dotyczył zespołu, tylko obiektu. Nie wszystkie obiekty pozwalają wszystkim u siebie występować. Gwiazda lub zespół powinien gwarantować pewne standardy i nie zawsze chodzi tu o kasę, jaką organizator płaci za wynajem sali koncertowej. Z drugiej strony granie w wyższej lidze dawało prawo do krzyczenia u organizatorów wyższych stawek za koncerty. W 1983 roku za koncert w Sztokholmie zespół krzyczał 2033 Funa. Koncerty odbył się w Draken – obiekcie na 1000 osób. Wychodzi 2,03 funta na głowę uczestnika.

Za wizytę w Sztokholmie w styczniu 1988 roku zespół zgarnął 32 500+ funtów. Na Isstadion wchodziło 8800 fanów, co daje 3,69 funta od łba. I nie są to wszystkie pieniądze, jakie zespół przytulał występując w każdym z miast. O tym będzie na końcu.

Podział przy organizacji koncertu (trasy) jest następujący. Zespół przygotowuje i zapewnia sprzęt do tego, aby odbyło się show, natomiast organizator koncertu ma obowiązek zapewnić lokalnie wszystko, by koncert się odbył. Aby organizator koncertu wiedział, co ma przygotować od tego są właśnie dokumenty typu kontrakty, ridery, itinerary, pozwolenia na pracę itp., w których szczegółowo zapisywane są wszelkie wymagania. Te wymagania potem zamienia się na konkretne pieniądze, jakie organizator koncertu musi wydać, aby doprowadzić do odbycia się koncertu.

Jak już napisałem po stronie zespołu jest przygotowanie show i zgromadzenie sprzętu i ludzi, którzy zapewnią maksymalną powtarzalność projektu przez całą trasę. Koszty produkcji trasy rozbijane są potem na poszczególne koncerty – jest to tzw. Artistes fee. Z tego fee opłacana jest również ekipa i sprzęt podróżujący z zespołem. Sam zespół zostawia sobie z tego coś na waciki… Praktyka i doświadczenie pokazuje, że im większa gwiazda, tym skrupulatniejsze pilnowanie tego, aby to Artistes fee nie zostało w żaden sposób uszczuplone. Dlatego wszystkie dodatkowe koszty jak catering, a nawet hotel, czy wizyta w nocnym klubie uznawane są za koszt organizatora koncertu, a nie zespołu.

880213_getegorg

880213_getegorg

Przedsięwzięcie organizacji koncertu jest rodzajem szacunku i analizy, gdzie z jednej strony bierze się koszy organizacji, pojemność obiektu, a z drugiej strony możliwości i siłę nabywczą społeczeństwa, które potencjalnie chciało by przybyć na koncert i zapłacić za bilet określoną sumę. Dlatego tam, gdzie społeczeństwa są biedne lub koszty produkcji przerastają potencjalne zyski z organizacji koncertu/trasy pojawiają się sponsorzy tras/koncertów. Tyle teorii i idealnego świata. Jak w Polsce jest na prawdę, to już do pogadania przy flaszce, bo na czeźwo tego się nie da… 🙂

Skoro ogarnęliśmy już mechanizmy stojące za koncertami, to popatrzmy w takim razie jak wyglądała koszt koncertu w 1988, gdy my w Polsce jedynie śniliśmy po koncercie w Warszawie z 1985 roku lub zazdraszczaliśmy Czechosłowakom koncertów w Pradze.

Koncert odbył się 12.02.1988 roku na Isstadion w Sztokholmie.

1. Przychód (w Koronach Szwedzkich)

  • Pojemność max 9200 widzów, ale do szacunków zespół brał pod uwagę niższą liczbę widzów – 8800 (ile było faktycznie nie wie już nikt).
  • Bilet kosztował 150 Koron.

Łącznie daje to kwotę 1 320 000 Koron przychodu. Tyle potencjalnie organizator mógł mieć przychodu po tym koncercie.

2. Koszty (w Koronach Szwedzkich)

  • Wynajem hali – 20% od 8800 widzów – 264 000
  • PRS (???) – 3,5% od 8800 widzów – 46200
  • Prowizja za sprzedaż biletów – 2,5% od 8800 – 33000
Wydatki promotora:
  • Transport lokalny – 5000
  • Scena – 28500
  • Menadżer sceny – 2050
  • Siła fizyczna – 23280
  • Wózki widłowe – 3000
  • Barierki – 2500
  • Obsługa koncertu – 39500
  • Ochrona – 17050
  • Straż pożarna – 1500
  • Zaopatrzenie – 1420
  • Jedzenie – równowartość 1000 Funta – 15000
  • Koszty połączeń telefonicznych – 2500
  • Goniec – 970
  • Reklama – 35500
  • Druk biletów – 2500
  • Druk plakatów – 6000
  • Plakatowanie miasta – 6500
  • Ulotki – 3000
  • OC – 1000
  • Czerwony krzyż / Van / paliwo / meble etc – 8500

Razem 548470 Koron

  • Prowizja Artysty (32500 Funtów) – 341250
  • Prowizja promotora – 60200,65

Oszczędzając Wam liczenia powiem, że przychody były większe od kosztów, co za tym idzie pozostawał pewien zysk, którego zespół gwarantował sobie odpowiednią część. Zysk netto do podziału to 370059,35 Koron.

Kilka linijek wyżej napisałem, że zespół oprócz swoje daniny mógł liczyć jeszcze na dodatkowe przychody. Pierwszym źródłem zysku były gadżety i koszulki firmowane przez depeche MODE. Jaki był zysk na koncert niestety nie wiem.

Drugim źródłem był zysk netto wymieniony powyżej. Zespół zastrzegł sobie w kontrakcie, że jeżeli promotorowi pozostaje wolna kasa, to nie może sobie ją tak wziąć i schować do kieszeni, ale musi się nią dodatkowo podzielić z zespołem w proporcji 85/15 – zespół / promotor. Sprytne.

My konsumenci koncertów często psioczymy na organizatorów za ceny biletów, że drogo, że za szybko się rozchodzą, że za wcześnie rusza sprzedaż itp. Prawda bardzo często jest taka, że wiele z tych kosztów to wynik fanaberii zespołów, które organizator musi na swój Wasz koszt spełnić. Przecież na końcu zarówno promotorowi, jak i zespołowi płacimy my fani – i Hardkory, i Pikniki 🙂