W poprzednim wpisie opisywałem wyżywienie na trasie dla raptem 11 osób zespołu, żon, kochanek i ekipy technicznej, jaka była obecna na trasie koncertowej w 1983 roku podczas Contruction Tour. Tym razem przenosimy się o 20+ lat i zahaczymy m.in. trasy Touring The Angel i Tour Of The Universe. Ekipa koncertowa na trasie rozrosła się do blisko 80 osób.

Czasy się zmieniają i zespół jest już na tyle sławny, że ich wolność poruszania w czasie trasy staje się mocno ograniczona. Do tego doszła również zmiana relacji w zespole, o całym bagażu historii będę już wspominał, bo to każdy fan doskonale je zna. depeche MODE zmieniło już swoje upodobania, co do kulinariów. Czasy wspólnego biesiadowania odeszły w zapomnienie. Teraz zespół jeżeli nie musi, to siedzi cały czas w pokojach lub udziela wywiadów.

Do 1986 zespół polegał na kateringu dostarczanym przez organizatorów poszczególnych koncertów. Zmiana nastąpiła od 1987 roku, kiedy to na stałe pojawili się członkowie ekipy odpowiedzialni za część kulinarną trasy. Byli to przeważnie zatrudnieni na potrzeby trasy ludzie z zewnętrznych firm kateringowych. W 1987 roku były to 3 osoby z firmy Flying Saucers, w 1990 roku 4 z firmy Popcorn Catering, a od 1993 roku pojawia się firma Eat Your Hearts Out z Londynu; od tej trasy stała ekipa zapewniająca wyżywienie na trasie to również 5 osób. Firma Eat Your Hearts Out, z wyjątkiem Touring The Angel obsługuje depeche MODE stale, również w latach 2009-2010. W 2005 i 2006 roku pojawia się ponownie firma Popcorn Catering, choć stosowną informację znalazłem dopiero na stronie tej firmy, a nie tourbooku. Tam nie ma śladu po tym. Oczywiście kiedy zapuści się wyszukiwanie w tym temacie, to można znaleźć również firmy dostarczające wyżywienie np. po koncertach w Polsce, ale nie ma co ściemniać, nie było to wyżywienie dla zespołu czy ekipy, a jedynie dla vipów odwiedzających koncert lub na aftershowparty i to zdecydowanie bez udziału zespołu – Tomato Catering, lub przy okazji niedoszłego koncertu w Warszawie w maju 2009.

100223_Horsens_00

Zespół i ekipa koncertowa są w zasadzie samowystarczalne. Ze względu na specyfikę przedsięwzięcia i często zmieniające się miejsca stacjonowania ridery techniczne dla organizatora są bardzo zwięzłe i właściwie sprowadzają się do dostarczenia narzędzi i środków potrzebnych do zapewnienia egzystencji w danym mieście. Porównania do statku i portu nasuwają się same. Ma to również zastosowanie w przypadku wyżywienia. Przykładem może być tu rider techniczny z trasy w 2006 (koncert w Bratysławie). Wszystko ogranicza się właściwie do 6 punktów. Rider skupia się raczej na zapewnieniu wyżywienia dla ekipy technicznej, niż samego bandu. Stąd jego zwięzłość. Najprawdopodobniej na 6 punktów tylko niektóre odnoszą się do samego zespołu.

6 punktów ridera dotyczące kateringu wygląda następująco:

  • Organizator koncertu zobowiązuje się przygotować część jadalną dla 75 osób.
  • W części kuchennej mają być zabezpieczone kosze do sortowania odpadów.
  • Dwie pojemne lodówki.
  • 100kg lodu (chyba do drinków, mój przypis)
  • Jeżeli katering był zewnętrzny, to część jadalna musiała mieć wymiary 12x12m, podobnie jak część kuchenna. (trochę tego nie rozumiem, ale oki mój przypis)
  • Zespół ma własny katering, organizator zabezpiecza jedynie półprodukty wedle zamówienia. Każdego dnia będzie przygotowywany specjalny rider na ten temat.

rider_TTA_1

I faktycznie, jak ogląda się np materiał zza kulis z Tour Of The Universe na video z Barcelony, to czasami trudno nie zauważyć, że na każdej ścianie wisi menu dnia. Oczywiście dotyczy to części zarezerwowanej tylko dla zespołu. Zakładam jednak, że przynajmniej część swojej kulinarnej aktywności zespół poświęca na pochłanianie kuchni hotelowej.

rider_TTA_0

rider_TTA_2

Picture by Steve Currid Picture shows: DEPECHE MODE backstage menu at concert in the O2 Arena in Prague (O2 Praha), 14 January 2010. Part of their TOUR OF THE UNIVERSE tour

Picture by Steve Currid
Picture shows: DEPECHE MODE backstage menu at concert in the O2 Arena in Prague (O2 Praha), 14 January 2010. Part of their TOUR OF THE UNIVERSE tour

Z listy zamówień kateringowych właściwie zniknął alkohol. Z dwóch powodów. Dave, jak wiemy, od połowy lat 90. nie pije. Natomiast Martin rzucił picie właściwie z dnia na dzień podczas Touring The Angel. Jedynym odurzającym się różnymi wersjami alkoholu metylowego jest Andy i część ekipy koncertowej. To już nie czasy jak choćby z roku 2001, gdy trzeba było zapewniać ekipie koncertowej w Warszawie pełen katering bo… „mieli troszeczkę kataru” jak śpiewa inny klasyk.

Przeczytaj o wyżywieniu na A Broken Frame Tour, Construction Tour i Music For The Masses Tour.

Tekst opracowany na podstawie Tourbooków z lat 1984-2010, Tour Itinerary z lat 1990-2010, Riderów Technicznych z lat 1983 i 2006.