Czy ktoś się spodziewał zaskoczenia? Wielu. Czy czekaliśmy na nowości? Jak zawsze. A co dostaliśmy? No właśnie tego nikt nie wie. Tylko jedna zmiana w stosunku do 2 i 3 nogi. Problem z tym setem jest taki, że nie zadowoli on nikogo i tych, którzy byli już wiosną na koncertach depeche MODE i tych, którzy nie byli i te koncerty są dla nich pierwszymi na tej trasie. Zaskoczeni mogą być tylko Ci, którzy nie śledzą tego, co się dzieje w obozie depeche MODE wcale.

Mam na prawdę gorzką satysfakcję z faktu, że miałem rację. Już pisałem na tym blogu i na PFDM, że z ich punktu widzenia zmiana setu już była i do Europy przyjeżdżają z „nowym” setem. Zmiana dokonała się w Ameryce podczas pierwszych koncertów. Ten zespół nadal hołduje zasadzie, że koncert jest dla tych, co przychodzą na TEN konkretny występ, a każdy kto idzie na ich koncert więcej niż raz, robi to na własne ryzyko. Oni mogliby właściwie grać ten sam set noc w noc, jak to robili w l.80. Nie ma tu znaczenia, czy te utwory były grane na poprzedniej trasie, czy nie. Nie ma znaczenia, że ludzie mają Internet i wiedzą wszystko w czasie rzeczywistym. Nie ma znaczenia, że czekamy na to, czego nie chcą już grać. Oni przyjechali z „nowym” setem innym od tego z wiosny/lata w Europie. Dla nich zmiana się dokonała.

Niestety zmiany, jakie zrobili sprawiają, że ten set nie zadowala nikogo. Zarówno tych, dla których jest to n-ty koncert na tej trasie, jak i tych, którzy wybierali się wiosną na Warszawę i nie widzieli depeche MODE wiosną, a teraz tylko jadą do Łodzi. Dla jednych jest zawód, że znają już wszystko… no prawie. A Ci drudzy, mając kompletnie wykluczające się oczekiwanie, nie usłyszą już Master & Servant [25] i Strangelove [30]. Utwory, które był, obok Fly On The Windscreen [65], największymi zaskoczeniami tej trasy. Co gorsza właśnie te utwory najprawdopodobniej nie zostaną zarejestrowane podczas koncertów w Barcelonie. Dla mnie jest to jednak rodzaj skandalu, mimo, że będę widział za tydzień depeche MODE po raz 4 i 5 w tym roku, to jednak, którą stronę by nie brać trudno nie mieć uczucia zawodu, że Freelove [4] to nie wszystko.

Pora się z tym pogodzić. Jeżeli znasz „nowy” set zawczasu. Tym gorzej dla Ciebie, to Twoja wina. Trzeba było nie sprawdzać. A po za tym kto normalny jedzie tyle razy na koncert jednego zespołu na jednej trasie?!