Czasami człowiek nie zdaje sobie sprawy, że jedno drobne wydarzenie, jednego wieczoru może mieć takie wielki wpływ na życie wielu ludzi. Dopiero po latach odkrywamy, że dany dzień, wieczór, koncert był tym przełomowym. Niby tylko 2 godziny zabawy, a jednak…

Mam tu na myśli pierwszy koncert depeche MODE w Polsce. Kiedyś w prywatnych rozmowach ukułem stwierdzenie, że data 30.07.1985 jest dniem narodzin subkultury depeche MODE w Polsce. Oczywiście wcześniej ludzie słuchali dM w naszym kraju, ale ten koncert pozwolił zobaczyć, jak wielu nas było, a raczej ich, bo fani, którzy wtedy się spotkali to nie Ci sami, którzy dołączyli do subkultury w czasie eksplozji popularności Violator’a w 1990.

Koncert w Warszawie to wydarzenie, które pozwoliło nam fanom zacząć się organizować w fankluby. W każdym z miast fani zaczęli spotykać się, a później organizować pierwsze depoteki, zloty… życie fanowskie nabrało rozpędu.

Ale ja chciałbym wspomnieć jeszcze od jednym fakcie. jakby o czym innym, trochę na innym poziomie. Analizując, przeglądając trasy koncertowe w poprzednich lat, zatrzymałem się chwilę nad jedną sprawą. Koncert w Warszawie jest ostatnim koncertem, na którym wykonano wiele utworów, do których dM już potem nigdy nie wracało. Trasa roku 1985 zamykała, wraz z wydaniem składanki The Singles 81>85 pewien okres w historii zespołu. Okres, z którego z jednej strony zespół nie jest do końca „dumny”, z drugiej strony zakończył „młodzieńczą” część historii. Po koncercie w Warszawie nastąpiła znacząca zmiana w brzmieniu, wyglądzie i postrzeganiu muzyki jako takiej. To, co nastąpiło po tym czasie, po 15 latach zostało zamknięte później w składance The Singles 86>98, która stanowi trzon koncertowy wszystkich tras po 1990 roku.

Warszawa 1985.07.30 (c) Więcor

Warszawa 1985.07.30 (c) Więcor

Wracając do ostatnich wykonań na trasie. Koncert w Warszawie był dla nas pierwszym w życiu, jednocześnie był ostatnim dla zespołu na trasie promującej płytę Some Great Reward. Jak już napisałem, zespół tym koncertem zamykał pewien okres, również w koncertowej historii dM. Po tym koncercie nie zostały już zagrane takie utwory jak:

Lie To Me
If You Want
Puppets
New Life
Shout!
See You
Two Minute Warning
Shame
The Landscape Is Changing
Told You So

Niby bzdet i pewnie można by wymienić wiele koncertów w historii dM, po których jakiś utwór nie był już nigdy grany. Jednak uważam, że akurat ten koncert ma pewne znaczenie symboliczne.